poniedziałek, 11 czerwca 2018

Garsonka retro.

Minely juz dwa tygodnie od ostatniego posta.Czas pokazac nastepne uszyte ubrania.

Uszylam dla siebie  dwuczesciowy komplet , ktory wyglada na "babciowa garsonke".Przeciez kiedys w takich sie chodzilo..Tak wiec mam "retro" badz Vintage wlasnej produkcji.Tkanina to bawelna z wiskoza a szalowy kolnierz to 100% jedwab (pure silk).Wszystkie szwy wewnatrz lamowane , oblozenie szalowe tez lamowane. Listwa podszyta recznie obrabkiem na szerokosc 3 milimetry,.rekawy 3/4 dlugosci recznie podszyte na szerokosc 3 cm.Spodnica jest na podszewce wiskozowej, pasek w talii i suwak.Tkanina ma kolor glebokiej sliwki i pasuja do niej perly zarowno biale jak i akoya perly .Bawilam sie z ta "garsonka" caly tydzien,a teraz czas na zdjecia.

Spodnica kilka dni wisiala na manekinie .Nastepnie wyrownalam ja starannie, poniewaz krojona jest z polkola, obawialam sie , ze moga sie powyciagac  ogony.

Przy dekolcie biale perly.


Ponizej dekolt z perlami akoya.


Listwa recznie  waskim rulonikiem podszyta, a przy polkolu wcale nie jest to latwe.

Tutaj chcialam Wam pkazac, jak idelanie udalo mi sie uszyc i odprasowac kolnierz , ze nie wychodzi tkanina spod spodu.A przeciez kolnierz jest z jedwabiu   ,wiec bylo troche gimnastyki w czasie szycia.

Mam ochote uszyc suknie letnia z jedwabnego muslinu.Tak wiec trzymajcie kciuki.Pozdrawiam was milo.

poniedziałek, 28 maja 2018

Pozostaje w temacie bluzek


Dzisiaj pokaze Wam moje kolejne bluzki wiosenno-letnie.Pierwsza jest z jedwabiu a druga z krepy.Nie ma w nich nic, czym moglabym Was uwiesc badz zaskoczyc.Uszylam ,wiec pokazuje.Cieszy mnie kazda nowa uszyta rzecz i mysle, ze i Wy tez tak macie.Bluzki sa tak proste i latwe , ze juz bardziej nie mozna, ale za to sa od wewnatrz wypieszczone, szwy wylamowane, niteczki najmniejsze obciete.Mam kilka ladnych sweterkow kolorystycznie pasujacych do tkanin, wiec gdy bedzie chlodno ,mam sie czym okryc.
Ponizej bluzka z jedwabiu naturalnego. Sweterek to United Colors Of Benetton.Pasek a'la Chanel.



Bluzka jest bez rekawow.Typowo letnia.


Ta bluzka natomiast  jest z krepy.


Korale prawdziwe a wdzianko z bawelny C&A

Tak wygladaja wykonczenia wewnatrz bluzki.

Kolory sa duzo zywsze w orginale.
Pozdrawiam zagladajace dziewczyny.

poniedziałek, 21 maja 2018

Kolejne bluzki

Obiecalam Wam , ze powstana kolejne bluzki na lato i Wam je pokaze. Tak wiec powstaly i pokazuje.Obie uszylam z wiskozy.Granatowa w czerwone kwiaty to taki wszechobecny aktualnie folk.Jestem bardzo "kwiatkowa" i nic na to nie poradze, ze w sklepie z tkaninami w pierwszej kolejnosci widze tkaniny w kwiaty.Kazda z nich uszylam z 85 cm tkaniny.Szwy w srodku wylamowalam, jak zawsze.Kokarda czerwona jest dopinana.Taki tam sobie zbedny element ozdobny.






Na zdjeciach bluzki ubralam do bialej spodnicy z lnu ,ale bede je tez  nosic  do bialych lnianych spodni.




Czas zaczac  szyc  letnie sukienki.Pozdrawiam milo wszystkich tu zagladajacych.



poniedziałek, 14 maja 2018

Pierwsza Komunia Swieta

Moja wnusia Magdalena byla 10 maja u Pierwszej Komunii Swietej.Poniewaz wnusia wraz z rodzicami mieszka w Wiedniu, cala uroczystosc odbyla sie w austriackim kosciele w Wiedniu.
Do Komunii przystapilo  piecioro dzieci.Jak widac na zdjeciu, dzieci byly ubrane w szaty liturgiczne bedace wlasnoscia kosciola.Nasza Madzia czytala  w czasie mszy sw. fragmenty modlitw naturalnie w jezyku niemieckim.


Po uroczystosci w Kosciele mozna sie bylo przebrac i udac na rodzinny poczestunek.


Uszylam sobie na te okolicznosc dwuczesciowy zestaw z czerwonej koronki na podszewce.Ponizej zdjecia.








Wiosna u nas jest naprawde ciepla.Wyciagnelam juz wszystkie wiosenno-letnie sukienki.


Dokupilam pasujace do tej sukni  kolorystycznie drewniane korale.


Zalaczam pasujace kolorystycznie bzy.


Udanego tygodnia Wam zycze.)

piątek, 13 kwietnia 2018

Wiosenne bluzki.



Moi Kochani.Minimalizm mi sie udzielil.W koncu jest na czasie, bardzo modny i praktykowany.Z minimalizmem pod reke zrewidowalam moje szafy i zapasy tkanin.Tkanin do szycia roznych ciuszkow mam zapewne ja jakies 30 lat, a ubran typu bluzki, sukienki , spodnice , spodnie czy zakiety tez bardzo duzo.Zal wyrzucic , bo wciaz sa w bardzo dobrym stanie , ale niektore musialam zmodyfikowac, czyli cos tam pozmieniac . skrocic, zwezic, poszerzyc, przydluzyc itp...itd.Tak wiec od kilku dni walcze z moja garderoba w rytmie postepujacego minimalizmu.Powstaja tez rzeczy nowe,
,staram sie pracowac z manekinem, drapujac na nim powymyslane zakladki.Czy cos z tego bedzie??....to sie okaze w trakcie szycia.Zalaczam Wam duzo zdjec moich ostatnich zmagan z maszyna i ciuszkami.Moze beda dla Was inspiracja.Jezeli widac na zdjeciach jakies niedociagniecia krawieckie , to przymknijcie oko, poniewaz ja jestem z tych uszytych, tudziez przerobionych ubran, bardzo zadowolona .
Teraz wieczory sa juz jasne, widne  , wiec poswiecam je na czytanie ksiazek o tematyce nam bliskiej, czyli krawiectwo , ale co czytam i z czym sie zmagam, pokaze Wam w nastepnym poscie.






A to moja nowosc.Pasuje do kazdej  bluzki, spodnicy badz spodni.





Do przeswitujacej  bluzki w kolorze miety(zdjecie ponizej) musialam doszyc z bastystu top, zeby nie przeswitywala bielizna.


Tutaj skrocilam rekawy, bo tkanina letnia, zwiewna, a bluzka miala w pierwszej wersji dlugi rekaw.


Pod spodem juz jest moj batystowy top.


Ta bluzke tez przerobilam..rekaw dlugi na 3/4.


Tutaj musialam bluzke  niestety skrocic .




Chcialabym te bluzke uszyc bez ramiaczek..ale czy to sie mi uda?

Ta suknia to drapowane ramie i zaszewki.

W tej bluzce chce miec lodke jako dekolt.


Zycze Wam duzo sloneczka  w weekend.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...