środa, 9 września 2020

Kalendarz BURDA MODEN na 2021 rok.

Magazyn modowy BURDA  z okazji 70-tej rocznicy wydania pierwszego Magazynu wydal nie tylko piekny pazdziernikowy numer 10/2020 BURDA Style z wieloma pieknymi vintage-ubraniami wraz z wykrojami, ale  wydal rowniez piekny kalendarz na 2021 rok.Wymiary kalendarza to 42x30 cm., czyli calkiem duzy kalendarz.Zawiera on  12 ubran vintage z informacja miesiaca i roku , w ktorym dany model sie ukazal.
Mam super pomysl na wykorzystanie kalendarza.Kazda karte miesiaca mozna oprawic w ramki i zawiesic na scianach swojego Atelier.Mozna rowniez pokusic sie o uszycie tych pieknych modeli siegajac do archiwalnych wydan miesiecznikow BURDA.
Zapraszam do ogladania zdjec modeli z Kalendarza.




























Zycze Wam wiele milych chwil z kalendarzem BURDA.

poniedziałek, 7 września 2020

Bielizna nocna.

Urlop sie skonczyl, wakacje tez.Spotkalam w trakcie urlopu wielu wartosciowych ludzi z pasjami.Rozne sa ich pasje i rozny stopien zaangazowania.Sa ciekawe, wymagaja bogatego warsztatu i ogromnej  wiedzy.Ja pozostaje  wierna mojej pasji szycia.Dalej ucze sie rysunku zurnalowego czyli cwicze kreske i poszukuje wlasnego stylu  w rysunku.Powoli wracam do szycia.Planuje wymiane garderoby jesiennej.W tzw.miedzyczasie , by blog  sie nie zakurzyl i pamiec o mnie nie przeminela, postanowilam  napisac kilka slow o bieliznie nocnej.Temat pomijany i traktowany  troche jak tabu, wciaz wymykajacy sie  w obliczu dnia codziennego , jego obowiazkow i trudnosci. Mamy za malo czasu ,by traktowac bielizne nocna jako temat wazny na rowni z ubraniem dziennym.
Przeciez bielizny nocnej tak naprawde nie trzeba szyc.Wystarczy wybrac sie do sklepu z bielizna i  wszystko  jest dostepne: koszule nocne, pizamy , szlafroki i peniuary.
Jestem zwolenniczka jedwabnych nocnych koszul na lato a pizam na zime.Nie lubie krotkich koszulek konczacych sie gdzies w okolicy pepka bo jest mi w takich zwyczajnie zimno.
Mam trzy koszule jedwabne na lato ,dosc dlugie ,w kolorze bladego rozu i jeden jedwabny peniuar.
Nazwa peniuar pochodzi  od francuskiego slowa "peignoir"(czesanie , glaskanie).We Francji stanowil rodzaj okrycia bielizny nocnej  i z czasem stal sie szlafrokiem czy tez plaszczem kapielowym.Nie znaczy to jednak, ze nie nosimy cieniutkich i zwiewnych peniuarow  w obecnych czasach.Naturalnie, ze nosimy:eleganckie, leciutkie, ozdobne ,uszyte z tkanin jedwabnych badz satynowych.
Moje koszule sa juz vintage.Pochodza z czasow, gdy zakupy robilismy w tzw.Pewexach.Sa niezniszczalne  na tyle, na ile niezniszczalny jest jedwab.Sa pieknie od wewnatrz wykonczone i to przedluzy  czas ich uzywalnosci.Sama je piore i prasuje.
Gdy jest mi chlodno zarzucam na ramiona piekny, koronkowy, jedwabny szal.
Zalaczam wiec Wam kilka zdjec bielizny nocnej pochodzacej z mojej alkowy.


















W sieci znajdziecie ogrom pieknych peniuarow.Pinterest ma ich pelno.Jest sie czym zachwycac.Tematu bielizny nocnej nie wyczerpalam, to tylko wstep do tego, co Wy  macie w tym temacie do powiedzenia.Chetnie wyslucham w czym spicie  i jakie wowczas macie sny.Pozdrawiam.)
Ponizsze zdjecie  pochodzi z sieci.)

piątek, 21 sierpnia 2020

Projektowanie mody.Fashion Illustration.

Ponoc czlowiek , a raczej jego charakter, zmienia sie co  siedem lat .Zmienia sie gust, smak, upodobania, zainteresowania, ubrania, kolory  pasje i  wiele innych.......
Dochodza do glosu uczucia, odczucia, myslenie staje sie bardziej analityczne, bo poparte zyciowym doswiadczeniem.Oko staje sie bardziej czule i wrazliwe na piekno i brzydote.Zaczynamy dostrzegac to, czego inni jeszcze nie widza.
Cale lata pielegnowalam moje hobby, czyli szycie ubran z wielka troska i dbaloscia o szczegoly.Ale swiat sie zmienia i ludzie tez.Wszystko zdarza do minimalizmu, a co za tym idzie, potrzeba szycia ubran nie jest juz pilna potrzeba .Przeciez wszystkie pomysly na ubrania mozna przelac na papier i nawet tysiac kartek z projektami ubran nie zajmie w szafie tyle miejsca co jedna suknia.Tak wiec odkrylam nowa pasje---Projektowanie.W zasadzie temat ten drzemal we mnie juz od kilku lat, ale jak wszystko, potrzebowal czasu, by dojrzec.
Projektowanie jest trudna sztuka a droga do jego opanowania  jest dluga.Trzeba opanowac kreske, linie, wycwiczyc reke w rysunku, wyczulic oko na proporcje kolory i inne niuanse.Trzeba umiec odnalezc swoja wizje i tym sie bede zajmowac.Gdy wsrod tysiaca wykonanych projektow odnajde ten jeden, wowczas go zrealizuje,czyli uszyje.
Moja nowa pasja wymaga ode mnie wyjscia z domu ze szkicownikiem do muzeum, do parku, do lasu, na ulice pelne pieknej architektury.Mam to szczescie, ze mieszkam w Wiedniu i Wieden mi wszystko zapewnia i  ulatwia.
Nie interesuje mnie rysowanie portretow,pejzazy czy matwej natury.Tylko proporcje ludzkiego ciala i ubrania czyli projektowanie mody.
Przez lata gromadzilam ksiazki i artykuly pomocnicze.Zgromadzilam niemaly  warsztat pracy.Stawiam jednak  w temacie projektowania pierwsze kroki.
Bede pokazywac Wam moje rysunki nawet wowczas ,gdy nie beda wart pokazania.




















niedziela, 2 sierpnia 2020

Baklazanowa suknia.

Obiecalam Wam w ostatnim poscie ,wiec pokazuje.Jest to druga z letnich sukien,ktore uszylam przed urlopem "od szycia".
Tkanina to krepon wiskozowy.Produkt najwyzej jakosci.Tkanina jest lekko marszczona i posiada efekt"gesiej skorki".Jest lekka, przyjemna dla ciala i daje poczucie chlodu.Idealna na lato.
Kolor tkaniny to baklazan (inaczej:oberzyna, gruszka milosna,psianka podluzna), sliwka,jezyna lesna czy rozgnieciona jagoda .Tyle kolorow zawiera w sobie kolor tej tkaniny.Nie do uchwycenia komorka.
Producenci dodatkow i akcesoriow zupelnie o tym kolorze zapomnieli.Nie da sie  nic dokupic jako ozdobnik.Wykorzystalam wiec to, co mialam w moich zbiorach, czyli atlasowa tasme do ozywienia sukni.
Suknia w talii jest odcinana,nastepnie przechodzi w dlugi" karczek biodrowy"siegajacy niemal kolan, nastepnie doszyta jest tylko jedna falbana skrojona z podwojnej dlugosci tkaniny o szerokosci 140cm.Mialam 2,80 metra listwy dolem do recznego podszycia.Dekolt i pachy wylamowalam ukosna lamowka z podszewki wiskozowej.

Akcesoria:
Broszka Vintage
Buty Kennel Schmenger
Tkanina Komolka
Torebka Bijoux Terner
Naszyjnik Vintage
Perfum L'aimant Coty Paris

















czwartek, 30 lipca 2020

Suknia z haftowanego lnu.

Pomyslalam hmmm....przydalby mi sie urlop od szycia, przydalyby sie nowe okrycia....tak wlasnie wyglada uzaleznienie.Idac tym sladem, uszylam trzy letnie sukienki.Obfocilam je, ale nie napisalam posta ,bo czas uciekal , trzeba bylo sie spakowac.Czyli zwyczajnie nie zdazylam ich Wam pokazac.Niniejszym robie to teraz. Bez natloku bede Wam dawkowac codziennie po jednej sukni,by nie  wypaczyly sie Wasze odczucia  estetyczne i Wasz gust.A poniewaz u mnie mozecie zobaczyc tylko klasyke (to nic, ze w bardzo kolorowym wydaniu), tak wiec jako pierwsza pokaze Wam sukienke z haftowanego lnu.Tak prosta, ze prosciej nie mozna.Nie ma w niej nic i nie ma na czym oka zawiesic.Uszylam ja  calkiem prosta, z dwoma rozporkami po bokach, oblozenia wylamowalam .Zeby uzyskac talie , przewiazalam ja aksamitka pod kolor wystepujacy w sukni.Postawilam na prostote i wygode.Tak wlasnie mamy  sie czuc latem: wygodnie i  lekko . A ponadto kolor zielony i fioletowy niemal nikomu nie przypada do gustu tylko mnie, wiec ze slowami piosenki Andrzeja Dabrowskiego "Zielono mi...i spokojnie.Zielono mi...." pedze do ogrodu , by wypic  zielona herbate i nasycic zmysly wszechobecna zielenia.

Na zdjeciach :
Torba - Calvin Klein Jeans
Buty- Tamaris
Haftowany len- Komolka
Broszka Wazka- Vintage
Fioletowy Filofax
Perfum NOMADE-Cloe
Bullet Journal-planer





















Pieknej pogody i udanego wypoczynku Wam zycze.)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...