niedziela, 15 marca 2020

Plaszcz w pepitke -wersja dla mlodszych.

Pepitka to jeden z najbardziej rozpoznawalnych motywów w historii mody. W wersji klasycznej jest to fantazyjna, czarno-biała, drobna kratka. Nazywana inaczej “psim zębem” lub “kurzą stopką”, od pokoleń uznawana jest za niezwykle szykowny, elegancki i modny wzór.
Korzenie pepitki sięgają aż III wieku n.e. Wtedy to na terenie Skandynawii zaczęły powstawać materiały tkane w nieco przekrzywioną kratę. Wersja pepitki, którą znamy, pochodzi jednak z wieków późniejszych – pojawiła się w XVI-wiecznej Szkocji na kocach używanych w gospodarstwach wiejskich oraz ubraniach ubogiej społeczności. Motyw powoli zyskiwał uznanie wśród innych warstw społecznych; w XIX wieku spodobał się arystokracji.

Rozkwit popularności pepitki przypada na XX wiek, a zwłaszcza lata 20-50., za sprawą Coco Chanel, która nieco podrasowała „pied-de-poule”. Wkrótce przekrzywiona krata stała się symbolem elegancji i dobrego smaku. Świadczy o tym choćby fakt, że pudełko pierwszych perfum Diora miało na sobie pepitkę.

Kolejne dekady to tworzenie wariacji na temat klasyki. Ten ważny trend rozpoczął amerykański projektant Geoffrey Beene, który w latach 60. połączył czerń z kolorem: lawendą, zielenią i karmelem. Współcześnie pepitka wykorzystywana jest m.in. przez Michaela Korsa, Aleksandra McQueena i dom mody Gucci. Wzór nie jest już zarezerwowany tylko dla eleganckich strojów, stosuje się go także w kolekcjach casualowych.

Pepitka może występować jako wzór na całej powierzchni sylwetki, np. na płaszczu, ale też jako skromny dodatek, np. na muszce czy krawacie. Przy umiejętnym doborze deseni, można łączyć różne kolory i wielkości kraty w jednej stylizacji. Należy jednak pamiętać, że im większy wzór, tym bardziej rzuca się w oczy, co nie zawsze jest pożądanym efektem.

Tyle o pepitce znalazlam w sieci.
Wiem, ze sie powtarzam, ale tym razem pokazuje Wam plaszcz w pepitke,wersja  " dla mlodszych" wiec kolor zywy, wrecz energetyczny.Tkanina  jest dosc gruba,powiedzialabym  nawet, ze obiciowa, sztywna.Nie ma w srodku ani grama usztywnien (cokowiek to znaczy) tylko tkanina i podszewka.Poniewaz ciezko sie ja prasuje, a nawet wcale, wszystkie szwy trzeba bylo stebnowac.Wyglada to troche odpychajaco i topornie,ale to byla jedyna opcja, by ujarzmic peczniejace szwy.
Model  powstal na podstawie zdjecia z katalogu i nawiazuje krojem do stylu vintage.
Rozmiar plaszczyka  36.

Apaszka to jedwab a torebka GLOMESH.

Guziki sa tylko dekoracja a zapiecie jest na zatrzaski obszyte tkanina.






I kilka detali.)

Pozdrawiam i zycze Wam duzo inwencji tworczej.)


10 komentarzy:

  1. Prześliczny, bardzo chciałabym taki mieć, ale nie ten rozmiar:-) Niestety, w moim rozmiarze nic tak szykownie nie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje, ze Ci sie podoba plaszczyk.Masz racje, ja tez jestem duzo wieksza niz 36 i niestety to nie to samo co 36.Ale i tak szyje, bo ciezko mi kupic w sklepie cos na siebie.)Pozdrawiam.)

      Usuń
  2. Te guziki dodają niewątpliwie uroku całej tej kreacji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieknie dziekuje.)To bardzo stare guziki, z czasow lat 60-tych.Pozdrawiam.)

      Usuń
  3. Bardzo podoba mi się czerwona pepitka, chciałabym taką...śliczny płaszcz i ma cudowne guziki, brawo TY...serdecznie pozdrawiam Ala...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pieknie Ci Basiu dziekuje.Milo mi ze moja praca Ci sie podoba.Pozdrawiam milo.),

      Usuń
  4. Elegancki płaszczyk, masz złote rączki Alicjo
    pozdrawiam wiosennie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Ci pieknie, Joasiu i milo pozdrawiam.)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...