Witam Was milo i dziekuje za wszystkie przesympatyczne komentarze.
Znow mnie tu dlugo nie bylo ,ale obiecuje poprawe.
Dlaczego taki tytul posta?..zapytacie zapewne.?
Otoz wzbogacilam moj park maszynowy .I tak do BROTHER innov' ìs 1500( komputerowa hafciarka).dolaczyla Janome Memory Craft 8200QC. Na niej bede pikowac quilty.Natomiast overlok Toyota zostal zastapiony Janome 12000 Professional.Na nowej maszynie do szycia uszylam bieznik i pikowalam.Maszyna pracuje cicho, bardzo rytmicznie, nie placze i nie zrywa nici przy pikowaniu.Zdala egzamin wstepny.Teraz bede oczekiwac od niej calkowitego oddania sie pracy.
A oto bieznik.
Ten wzor to Dresden Plate.Podoba mi sie od zawsze.
A to juz moja nowa maszyna.
i z boku..
Overlock Janome 12000 Professional
Dresden Plate pochlonelo mnie calkowicie bo powstal nie tylko bieznik ale i poduszka i szyje sie maly quilt.
Pomiedzy jednym zakupem maszyny a drugim uszylam torbe lniana zainspirowana angielskimi domkami.
Ale nie samym szyciem zyje,.takze czytam.A co?
A ta ksiazka jest przeogromna skarbinca wiedzy.Powinna znalezc sie w kazdym domu.Polecam.
Wszystkie prace i maszyny pokazywalam juz na Fb ale nie kazda z Was jest na Fb dlatego zamiescilam tutaj wszystko ponownie .
Zycze Wam udanego tygodnia.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą candy. torebki embriodery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą candy. torebki embriodery. Pokaż wszystkie posty
sobota, 26 lipca 2014
sobota, 31 maja 2014
Witam dziewczyny
Po miesiacu przerwy w blogowaniu postanowilam do Was napisac.Dziekuje za maile. za troske, za duchowe wsparcia, za pozytywna energie.Maj byl piekny ale bardzo pracowity.Mielismy tu w Austrii pierwsza Komunie Swieta mojej wnusi Kamilki.Trzeba bylo wlozyc wiele pracy ,by wszystko sie pieknie udalo.Szylam duzo ale nie wiele moge pokazac , poniewaz zadano ode mnie prywatnosci ,wiec sie podporzadkowalam chociaz i tak przemycilam do sieci kilka zdjec.
Sa rzeczy, ktore moge pokazac.Poduszka.Moje zamilowanie do tego typu ozdob w domu juz znacie
Uszyta z szarego lnu .Motylek i monogramy wyhaftowalam moja hafciarka, listki to aplikacje z tkaniny .Dodatkowo dla ozdoby kilka wstazeczkowych kwiatuszkow i badylki pokrecone wyszyte jedwabnymi nicmi.Ramka uszyta z tkaniny Yoko Saito i pikowana maszynowo..a wnetrze poduszki pikowane recznie.
Na Komunie wnusi uszylam sukienke na jej krzeslo,Taka mala dekoracja a jaka przydatna.
Dla samej wnusi uszylam sukieneczke i bolerko na ten wazny dzien.Wprawdzie w Kosciele dzieci zostaly przebrane na msze w koscielne alby, ale trzeba bylo sie w cos ubrac i to w miare odswietnie.
Sukieneczka jest uszyta z bialego batystu i wierzchniej warstwy haftowanego woalu.Bolerko tak samo.
Wprawdzie wszystko pokazywalam juz na Fb ale nie wszyscy mogli te prace tam zobaczyc.
Dla siebie uszylam
bluzke do zakiecika.Wybralam wzor z Burdy nr 4/2013.Prosty i bardzo wygodny.
Uszylam ja z wloskiego jedwabiu.
Mysle ze teraz bede mogla zajac sie dekoracja mojej kuchni w nowym stylu.Wciaz potrzebuje zmian. Mysle ze Wy tez tak macie.
Zycze Wam udanego tygodnia i jeszcze raz poduszka a to dlatego, ze nad nia sa kwiaty dla Was.Margerytki.
Pozdrawiam.
Sa rzeczy, ktore moge pokazac.Poduszka.Moje zamilowanie do tego typu ozdob w domu juz znacie
Uszyta z szarego lnu .Motylek i monogramy wyhaftowalam moja hafciarka, listki to aplikacje z tkaniny .Dodatkowo dla ozdoby kilka wstazeczkowych kwiatuszkow i badylki pokrecone wyszyte jedwabnymi nicmi.Ramka uszyta z tkaniny Yoko Saito i pikowana maszynowo..a wnetrze poduszki pikowane recznie.
Na Komunie wnusi uszylam sukienke na jej krzeslo,Taka mala dekoracja a jaka przydatna.
Dla samej wnusi uszylam sukieneczke i bolerko na ten wazny dzien.Wprawdzie w Kosciele dzieci zostaly przebrane na msze w koscielne alby, ale trzeba bylo sie w cos ubrac i to w miare odswietnie.
Sukieneczka jest uszyta z bialego batystu i wierzchniej warstwy haftowanego woalu.Bolerko tak samo.
Wprawdzie wszystko pokazywalam juz na Fb ale nie wszyscy mogli te prace tam zobaczyc.
Dla siebie uszylam
bluzke do zakiecika.Wybralam wzor z Burdy nr 4/2013.Prosty i bardzo wygodny.
Uszylam ja z wloskiego jedwabiu.
Mysle ze teraz bede mogla zajac sie dekoracja mojej kuchni w nowym stylu.Wciaz potrzebuje zmian. Mysle ze Wy tez tak macie.
Zycze Wam udanego tygodnia i jeszcze raz poduszka a to dlatego, ze nad nia sa kwiaty dla Was.Margerytki.
Pozdrawiam.
czwartek, 10 kwietnia 2014
Embriodery- haftowany rozek.
Takie male co nieco jako przerywnik pomiedzy szyciem firan , zaslon , sukienek na krzesla i mnostwa innych drobiazgow do domu w zwiazku ze zblizajaca sie Pierwsza Komunia Swieta mojej wnusi Kamilki.
Wedrujac po netowym swiecie natrafilam na sliczne embriodery w pieknych , francuskich gazetkach, miedzy innymi podobala mi sie okladka BRODERIE inspiration Nr 15.Byl tam rozek i igielnik.Wyhaftowalam tylko rozek.
Wyhaftowalam go na miekkim lnie welna , nicmi perlowymi, jedwabnymi i jedwabynmi wstazeczkami.Wykonczylam gore listami z filcu.Tak jak bylo na okladce czasopisma.
Tu w towarzystwie slodkiego zajaczka by mozna sobie wyobrazic jego wielkosc.15 cm.
Z bliska rozek
Rzut na hafcik
Pozdrawiam wszystkich tu zagladajacych .A poniewaz od jutra mamy weekend..wiec zycze Wam milego odpoczynku.
Wedrujac po netowym swiecie natrafilam na sliczne embriodery w pieknych , francuskich gazetkach, miedzy innymi podobala mi sie okladka BRODERIE inspiration Nr 15.Byl tam rozek i igielnik.Wyhaftowalam tylko rozek.
Wyhaftowalam go na miekkim lnie welna , nicmi perlowymi, jedwabnymi i jedwabynmi wstazeczkami.Wykonczylam gore listami z filcu.Tak jak bylo na okladce czasopisma.
Tu w towarzystwie slodkiego zajaczka by mozna sobie wyobrazic jego wielkosc.15 cm.
Z bliska rozek
Rzut na hafcik
Pozdrawiam wszystkich tu zagladajacych .A poniewaz od jutra mamy weekend..wiec zycze Wam milego odpoczynku.
sobota, 16 listopada 2013
Quilt , patchwork i embriodery ..czyli trzy w jednym.
Dziewczyny, czy Wy mnie jeszcze pamietacie???.Nie bylo mnie tu ponad miesiac.I nie dlatego , ze mi sie nic robic nie chcialo.Nie.To zycie dokopalo mi wielka lopata trosk i obowiazkow i dlatego moj swiat runal., a swiat robotek zawalil sie totalnie.
W sierpniu pokazalam Wam uszyte 12 kol patchworkowych ,jako poczatek nowego quilta.Zabraklo mi jeszcze takich kol 18 i zabraklo mi ochoty by je uszyc.Powstal zupelnie inny projekt podyktowany chronicznym brakiem czasu.Postanowilam wykorzystac uszyte juz kola jako srodek narzuty a na reszte tkaniny dookola naszyc aplikacje naturalnie z kwiatow, bo kwiaty to moja milosc.Wszystkie kwiaty.
I tak przez niemal 4 miesiace naszywalam w wolnych chwilach aplikacje.Powstal ogromny quilt bo takie byly moje potrzeby.
Jego wymiary to 210 cm na 270 cm.Uszyty tylko z bawelny 100%.Wszystkie aplikacje sa naszyte recznie ale pikowanie tylko maszynowe .Pikowalam w "kamienie", "lot trzmiela " i kwiaty.Wszystko od reki.
Pokaze Wam kilka ujec , jak quilt powstawal.Kazda aplikacja wykonczona jest haftem embriodery , nicmi jedwabnymi recznie malowanymi.
Aplikacja z bliska
Tu kola i aplikacje kwiatow, jak wyzej wspomnialam szyte od reki.
Tu quilt lezy na moim lozku, gdzie odpoczywam , czytam i ogladam TV
A tak wyglada aplikacja na rogu quilta polozonego na lozku .
Teraz bardzo przydalyby mi sie w tym stylu poduszki i bede musiala ten projekt tez zrealizowac, a na dzien dzisiejszy polozylam te, co mam i co choc troche tu pasuja.
Od naszej Zalesinki czyli Agnieszki z bloga..
http://zalesinek.blogspot.co.at/
dostalam niespodzianke w zabawie w "dwa misie",Sliczne podusie na igly i szpilki..Agnieszko..pieknie dziekuje.Ta praca jest bardzo ladna i utrzymana w moich klimatach.
Mysle ze czas zaczac cos robic na zblizajace sie Swieta .Tyle u Was juz pieknych ozdob a ja jak narazie daleko, daleko w tyle .
Na moim drugim blogu wciaz trwa Candy, na ktore Was zapraszam.Do wygrania piekny magazyn z japonskimi quiltami.
http://alicja-potamtejstronielustra.blogspot.co.at/2013/10/candy-patchworkowe.html
Zycze Wam udanego tygodnia i wybieram sie nadrobic ogromne zaleglosci w odwiedzaniu Waszych blogow.
W sierpniu pokazalam Wam uszyte 12 kol patchworkowych ,jako poczatek nowego quilta.Zabraklo mi jeszcze takich kol 18 i zabraklo mi ochoty by je uszyc.Powstal zupelnie inny projekt podyktowany chronicznym brakiem czasu.Postanowilam wykorzystac uszyte juz kola jako srodek narzuty a na reszte tkaniny dookola naszyc aplikacje naturalnie z kwiatow, bo kwiaty to moja milosc.Wszystkie kwiaty.
I tak przez niemal 4 miesiace naszywalam w wolnych chwilach aplikacje.Powstal ogromny quilt bo takie byly moje potrzeby.
Jego wymiary to 210 cm na 270 cm.Uszyty tylko z bawelny 100%.Wszystkie aplikacje sa naszyte recznie ale pikowanie tylko maszynowe .Pikowalam w "kamienie", "lot trzmiela " i kwiaty.Wszystko od reki.
Pokaze Wam kilka ujec , jak quilt powstawal.Kazda aplikacja wykonczona jest haftem embriodery , nicmi jedwabnymi recznie malowanymi.
Aplikacja z bliska
Tu kola i aplikacje kwiatow, jak wyzej wspomnialam szyte od reki.
Tu quilt lezy na moim lozku, gdzie odpoczywam , czytam i ogladam TV
A tak wyglada aplikacja na rogu quilta polozonego na lozku .
Teraz bardzo przydalyby mi sie w tym stylu poduszki i bede musiala ten projekt tez zrealizowac, a na dzien dzisiejszy polozylam te, co mam i co choc troche tu pasuja.
Od naszej Zalesinki czyli Agnieszki z bloga..
http://zalesinek.blogspot.co.at/
dostalam niespodzianke w zabawie w "dwa misie",Sliczne podusie na igly i szpilki..Agnieszko..pieknie dziekuje.Ta praca jest bardzo ladna i utrzymana w moich klimatach.
Mysle ze czas zaczac cos robic na zblizajace sie Swieta .Tyle u Was juz pieknych ozdob a ja jak narazie daleko, daleko w tyle .
Na moim drugim blogu wciaz trwa Candy, na ktore Was zapraszam.Do wygrania piekny magazyn z japonskimi quiltami.
http://alicja-potamtejstronielustra.blogspot.co.at/2013/10/candy-patchworkowe.html
Zycze Wam udanego tygodnia i wybieram sie nadrobic ogromne zaleglosci w odwiedzaniu Waszych blogow.
czwartek, 10 października 2013
W roli glownej ...
..dynia.Byl juz bieznik z dynia i owocami a dzis bedzie poduszka. I podobnie jak w poprzednim poscie , jest aplikowana, wyszywana i pikowana.Kliknij. by powiekszyc.
Uszyta jest z 100% bawelny.Wymiary 40x40 cm.Aplikacje , haftowanie i pikowanie wykonalam recznie a sama poduszke pozszywalam na maszynie.
Kilka zdjec roboczych, czyli jak powstawala poduszka
Z bliska
Tu juz wypikowana
a tu razem z japonska poduszka.W moim kaciku do czytania zrobilo sie bardzo jesniennie.
Pomysl na te dynie zaczerpnelam z amerykanskiej gazetki o patchworku.
Samo zdjecie dyni jest malutkie ,ale wykorzystalam zalaczony do niej schemat
Tak wiec podusia raz jeszcze
W kaciku do czytania oprocz ksiazek sa takze moje pocieszaczki..(czytaj:slodycze)
Zdjecia sa koszmarnie ciemne, bo sloneczko gdzies sobie poszlo.
Obiecane, haftowane jedwabnymi wstazeczkami koszyczki na bleczki ,jako wymianki sa gotowe.Gdy dotra do wlascicielek, wowczas je pokaze.
Obiecuje, ze nie bede Was wiecej zanudzac dyniami.
Zycze Wam pieknego jesiennego sloneczka.
Kilka zdjec roboczych, czyli jak powstawala poduszka
Z bliska
Tu juz wypikowana
a tu razem z japonska poduszka.W moim kaciku do czytania zrobilo sie bardzo jesniennie.
Pomysl na te dynie zaczerpnelam z amerykanskiej gazetki o patchworku.
Samo zdjecie dyni jest malutkie ,ale wykorzystalam zalaczony do niej schemat
Tak wiec podusia raz jeszcze
W kaciku do czytania oprocz ksiazek sa takze moje pocieszaczki..(czytaj:slodycze)
Obiecane, haftowane jedwabnymi wstazeczkami koszyczki na bleczki ,jako wymianki sa gotowe.Gdy dotra do wlascicielek, wowczas je pokaze.
Obiecuje, ze nie bede Was wiecej zanudzac dyniami.
Zycze Wam pieknego jesiennego sloneczka.
niedziela, 6 października 2013
Japonska poduszka
Moja fascynacja japonskim quiltem i pracami Minami Kumiko nie zakonczyla sie uszyciem kosmetyczki (praca z poprzedniego postu), ale poszlam dalej, Uszylam poduszke.Z aplikacjami kwiatow i winogron , tym samym nawiazujac do jesiennej tematyki.
Aplikacje i pikowanie wykonalam recznie.Boki poduszki i zapiecie z tylu na jeden guziczek uszylam na maszynie.Wielkosc poduszki tradycyjna, czyli 40x40 cm.Tkaniny uzyte to 100% bawelna.4 rodzaje pochodza dokladnie z Japonii a pozostale to Robert Kaufmann(znana juz marka).
Kika zdjec w trakcie szycia .
Tu , ponizej ,aplikacje sa juz naszyte ,ale jeszcze nie wyszyte.To znaczy: liscie nie maja jeszcze nerwow, nie ma lodyzek , nie ma supelkow na obrzezach falowanych kol imitujacych kwiaty , na srodku poduszki ,nie ma pikowania.
Tutaj juz jest wszystko.Pozostalo tylko uszyc poduszke
Poduszke szylam wedlug schematu ponizej,
ktory byl zamieszczony w ksiazce , skad zaczerpnelam pomysl.To wlasnie ksiazka z pracami Minami Kumiko
Mysle ze moja poduszka , mimo iz wyglada inaczej ze wzgledu na kolorystyke tkanin , troche przypomina orginal.Jeszcze raz moja poduszka dla porownania
Na dworze ponuro.W glowie huczy, humor mam wisielczy, a to za sprawa tej jesiennej pogody.
Znaczy sie :pada. wieje, zimno.Ide do kuchni ugotowac jakas zupe przypominajaca lato ,same zielone kolory.Dzis zamiast tradycyjnych juz kwiatow- zielone warzywa.
Zycze Wam udanego tygodnia i dobrych nastrojow mimo niesprzyjajacej ku temu aury.
Aplikacje i pikowanie wykonalam recznie.Boki poduszki i zapiecie z tylu na jeden guziczek uszylam na maszynie.Wielkosc poduszki tradycyjna, czyli 40x40 cm.Tkaniny uzyte to 100% bawelna.4 rodzaje pochodza dokladnie z Japonii a pozostale to Robert Kaufmann(znana juz marka).
Kika zdjec w trakcie szycia .
Tu , ponizej ,aplikacje sa juz naszyte ,ale jeszcze nie wyszyte.To znaczy: liscie nie maja jeszcze nerwow, nie ma lodyzek , nie ma supelkow na obrzezach falowanych kol imitujacych kwiaty , na srodku poduszki ,nie ma pikowania.
Tutaj juz jest wszystko.Pozostalo tylko uszyc poduszke
Poduszke szylam wedlug schematu ponizej,
ktory byl zamieszczony w ksiazce , skad zaczerpnelam pomysl.To wlasnie ksiazka z pracami Minami Kumiko
Mysle ze moja poduszka , mimo iz wyglada inaczej ze wzgledu na kolorystyke tkanin , troche przypomina orginal.Jeszcze raz moja poduszka dla porownania
Na dworze ponuro.W glowie huczy, humor mam wisielczy, a to za sprawa tej jesiennej pogody.
Znaczy sie :pada. wieje, zimno.Ide do kuchni ugotowac jakas zupe przypominajaca lato ,same zielone kolory.Dzis zamiast tradycyjnych juz kwiatow- zielone warzywa.
Zycze Wam udanego tygodnia i dobrych nastrojow mimo niesprzyjajacej ku temu aury.
niedziela, 18 sierpnia 2013
Lambrekin botaniczny...
Z pewnoscia poczujecie sie zawiedzione faktem , ze po poltoramiesiecznej nieobecnosci na blogu nie mam Wam nic do pokazania, czym moglabym Was zaskoczyc.Ta dluga przerwa to nie urlop , bo to bylaby bardzo mila przerwa, ale rozne zawirowania zyciowe, ktore wciaz trwaja. .
Udalo mi sie raptem skonczyc lambrekin nad drzwi wejsciowe do sypialni w bardzo delikatnych, pastelowych kolorach, by nie rozpraszac snu pod powiekami.
Tak wyglada juz zawieszony
W trakcie pracy pod maszyna
Wszystkie elementy ozdobne aplikowalam recznie wykanczajac je w stylu embriodery a pikowalam maszyna.
I moj ulubiony motyw kwiatowy-koper
Na lambrekiny czekaja takze moje okna ubrane w zaslony Toile de Jouy
Zawsze podobaly mi sie narzuty patchworkowe szyte w kola.Spotykam je wciaz na amerykanskich i japonskich blogach.Postanowialm taka narzute uszyc .Kiedy ona powstanie-nie wiem.Poki co pokazuje Wam jej poczatki
Kupilam malenkie zelazko, by prasowac te male kawaleczki
Na jedno kolo sklada sie 61 kawaleczkow.Szok. Uszylam 12 kol a ma byc ich 30..nie wiem czy dam rade.
Oto ile uszylam ..
Te kwiaty moglyby kwitnac caly rok
Lato wciaz trwa..pieknych . pogodnych dni Wam zycze
Udalo mi sie raptem skonczyc lambrekin nad drzwi wejsciowe do sypialni w bardzo delikatnych, pastelowych kolorach, by nie rozpraszac snu pod powiekami.
Tak wyglada juz zawieszony
W trakcie pracy pod maszyna
Wszystkie elementy ozdobne aplikowalam recznie wykanczajac je w stylu embriodery a pikowalam maszyna.
I moj ulubiony motyw kwiatowy-koper
Na lambrekiny czekaja takze moje okna ubrane w zaslony Toile de Jouy
Zawsze podobaly mi sie narzuty patchworkowe szyte w kola.Spotykam je wciaz na amerykanskich i japonskich blogach.Postanowialm taka narzute uszyc .Kiedy ona powstanie-nie wiem.Poki co pokazuje Wam jej poczatki
Kupilam malenkie zelazko, by prasowac te male kawaleczki
Na jedno kolo sklada sie 61 kawaleczkow.Szok. Uszylam 12 kol a ma byc ich 30..nie wiem czy dam rade.
Oto ile uszylam ..
Te kwiaty moglyby kwitnac caly rok
Lato wciaz trwa..pieknych . pogodnych dni Wam zycze
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































