Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haft krzyżykowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 19 listopada 2014

Mile oku drobiazgi

Wiele haftow krzyzykowych i plaskich, wiele podarowanych i zamowionych czeka na swoja kolej.
Ale jak widze ,na wszystko przychodzi czas .
Dostalam od Eli z bloga http://www.malowanekrzyzykami.blogspot.co.at/..piekny wieniec roz , wykonany haftem xxx na moje 60 urodziny w marcu tego roku., jako prezent.Lezal sobie .Az wreszcie postanowilam miec  go na poduszce i ja uszylam .Z rozowymi wypustkami i zapinana na zameczek z tylu.40x40 cm.
Musicie przyznac ze urocza.(mam na mysli haft).


Zeby post nie byl  zbyt krotki...bo ostatnio wciaz laduje az do znudzenia mnostwo zdjec,,wiec   pokazuje tez podkladke a wlasciwie wkladke do drewnianej tacy sluzacej do serwowania kawy.Motyw swiateczny, wiec absolutnie na czasie.Wkladka   haftowana  jest krzyzykami , na ocieplinie i na podszewce z bialej bawelny.


 Powstala tez podkladka sniadaniowa o tematyce swiatecznej..haftowane piernikowe ludziki.
Na ocieplinie, pikowana dookola i wylamowana lamowka recznie podszyta.Tyle szczegolow technicznych.

Hafty wykonala  na zamowienie dla mnie Ela.Pieknie dziekuje.
Tyle na dzis..ide sie leczyc..tak jak wiekszosc z Was , mnie tez dopadly jesienne chorobska.Ale nie daje sie..oprocz lekow pije  herbaty  z cytryna ,miod, gorace mleko, robie inhalacje i leze w lozku pod cieplutka kolderka.Zdrowka Wam zycze.)

niedziela, 26 października 2014

Quilt skonczony.

I znow minal miesiac od ostatniego posta.Robotki reczne jakos powoli powstaja.Przyczyna prozaiczna : brak czasu.
Zaczne od quilta., ktory , mimo ze malych rozmiarow, (103x103cm) okazal sie baaardzo pracochlonny.
Oto moj quilcik.Inspiracja do jego powstania byl amerykanski miesiecznik American Patchwork&Quilting Nr130.

Tu ponizej jeszcze  bez pikowania i lamowki ,czyli na roboczo na desce do prasowania.


i dwa zdjecia  strony lewej quilta, czyli pikowanie maszynowe.(lamowka podszyta recznie)

i

Ponadto uszylam podkladki sniadaniowe z hafcikiem krzyzykowym i kieszonkami na sztucce

 Oraz podkladki sniadaniowe z choinka (z mysla o swietach Bozego Narodzenia).To nie koniec  szytych dekoracji swiatecznych w moim domu.


Powstal tez obrus do kompletu z aplikacja reczna  lisci i owocow ostrokrzewu.


Kupilam tkaniny nowe, piekne bawelny , ktore wykorzystam niebawem.

Ponadto dotarly do mnie : ksiazka Lynette Anderson  i nowa Burda Vintage

Oraz wielka ksiega 2001 blokow patchworkowych i aplikacji.

Dziekuje Wam za  odwiedziny i komantarze ,Zycze Wam wielu milych chwil mimo deszczu i brzydkiej aury.

sobota, 3 maja 2014

Pudelka u mnie juz dawno nie bylo.

A nazbieralo sie ich duzo.Trzeba je jakos zagospodarowac, ale wczesniej troszke upiekszyc.Wprawdzie wszystko wszedzie juz bylo (mam na mysli Wasze prace pokazywane na blogach i nie tylko w najrozniejszych technikach zdobienia)),jednakze kazda praca jest inna i niepowtarzalna,,wiec powiem skromnie..zaczelam uczyc sie techniki hafciarskiej zwanej stumpwork.Na koncu posta podam linki do stron z ktorych korzystalam , uczac sie.
A wiec po kolei.,Moje pudelko.

Rzut na caly hafcik z bliska (ogrom niedoskonalosci , nastepna  praca bedzie  bardziej profesjonalna)

a teraz  widok z gory..


pudelko jest otwierane i polaczone z tylu przy pomocy dekoracyjnego sznurka , a cale laczenie maskuje kwiatuszek z kokardka.

i jeszcze raz  pudelko

Kiedys  wedrujac po Wiedniu natrafilam na  Flohmark.Wprawdzie nic nie bylo urzekajacego, ale wpadla mi w oko sliczna robotka  wykonana  misternym  haftem krzyzykowym.

Wyszperalam tez  bawelniany obrus z naniesionym juz  rysunkiem   haftu cieniowanego , ktory  jest czesciowo zaczety .Wprawdzie  kolorystycznie taki bardzo odwazny, niemal ludowy..ale postanowilam go wyszyc do konca, poniewaz mulina  byla w zalaczeniu.Pozostaly mi jeszcze trzy takie bukiety do wyszycia i  esy-floresy jako obramowanie.


Od zawsze zbieram znaczki,,mam ich przeogromna ilosc.Jestem tez czlonkiem Austriackiegio Klubu Filatelistycznego.Co miesiac dostaje same nowosci.Bywaja  wsrod nich perelki.Jedna z nich ponizej-znaczek haftowany.

Ostatno moj blog jakos sie sam przerobil z szyciowego na haftowany..ale to nie znaczy ze nic nie szyje.

A teraz obiecane linki do nauki "stumpworka"
ponadto ogladnelam kilka filmikow  na Jou Tube
Na tych blogach znalazlam  mnostwo inspiracji i podpowiedzi..moze sie Wam przydadza te linki.
Jakosc zdjec w dzisjejszym poscie  jest katastrofalna, poniewaz  bawilam sie aparatem by go lepiej poznac(wciaz ma tysiac tajemnic przede mna) i cos poprzestawialam i ostrosc jest zadna.
Dzis u mnie  brzydko, mokro, ponuro,,taki smetny weekend.Mimo to  usmiechu na twarzy Wam zycze.

poniedziałek, 10 marca 2014

Poduszka wiosenna i czwarta , ostatnia czesc

dodatkow lawendowych w kuchni.
Witam Was milo i stwierdzam ,ze dawno mnie tu nie bylo.Niemal miesiac.To nie lenistwo i nie brak weny tylko rece odmowily mi posluszenstwa a wlasciwie nadgarski.Tak wiec igla tez nie  dalo sie machac.Ale juz jest o niebo lepiej .
Udalo mi sie skonczyc lawendowe dodatki do kuchni i uszylam mala namiastke wiosny czyli wiosenna poduszke.Ptaszek uwil gniazdko i  zlozyl w nim dwa jajeczka.Poduszka to patchwork, quilt, embriodery, haft wstazeczkowy i plaski.Wiele technik w jednym miejscu.

Nastepnie uszylam dwa siedzenia na kuchenne krzysla obszywajac gabke.Tkanina w motyw lawendy.

Tak prezentuja sie na krzesle

I oba krzesla

Fartuszek z motywem lawendy,,naturalnie xxx sa w wykonaniu Eli (o tym pisalam juz kilkakrotnie)
Poprzedni fartuszek  natychmiast znalazl  nowa wlascicielke i musialam uszyc sobie drugi

I serduszko z elfikiem.Zdobi maja witrynke z porcelana  w kuchni.

I  serduszko z bliska.

Dzis poniedzialek ,zycze Wam  slonecznego tygodnia i pozdrawiam .)

sobota, 15 lutego 2014

Czesc trzecia lawendowych dodatkow kuchennych

I znow lawenda czyli  temat nie do wyczerpania.Obiecuje ze bedzie jeszcze  czesc czwarta i koniec z lawenda (narazie).Ten post jest krotki ,bo musze  jechac na zakupy..Wczoraj  w nocy i dzis..ogladalam  na DVD Emile Zola"Wszystko dla pan".Ksiazka zachwycalam sie przez lata cale wciaz do niej wracajac.A teraz udalo mi sie przypadkowo na empic.com  trafic na film.,.nie myslalam ze zajmie mi ogladanie niemal cala noc..ale warto  bylo..nie zaluje a odespie nocke w poniedzialek.
Zagalopowalam sie..sorry.Wracam do lawendy.

To tradycyjnie juz rekawica kuchenna, chwytak i makatka,Wszystko pikowane , usztywniane, ocieplone i mile w dotyku.Motywy haftowane pochodza , jak juz wczesniej pisalam od Eli z Artillo.

Rekawica

Serce lawendowe blizej

a tu z bliska makatka,

I jak za kazdym razem dekoracyjne jedwabne wstazeczki-kokardki

Dzis zamiast kwiatow-sloj slodkosci.Kolorowe i wielosmakowe galaretki.

Slodkiego weekendu Wam zycze .)

środa, 12 lutego 2014

Lawendowych dodatkow w kuchni ciag dalszy...

czyli powstaly dwie nastepne rzeczy w temacie  "lawenda".
W poprzednim poscie pokazalam Wam fartuszek, prosciutki  ze az ubogi i wyobrazcie sobie ze po pokazaniu go na blogu natychmiast znalazla sie chetna osoba, ktora musiala go miec, tak wiec musze uszyc drugi  , bo zostalam bez tematycznego fartuszka.
A dzis mam do pokazania ocieplacz na dzbanek z herbata i chlebaczek.Wszystko uszylam z 100% bawelny, usztywnilam fliselina i wloknina, przyozdobilam kokardkami z jedwabnej wstazki.

 Tak wiec elementem przewodnim sa wszedzie kokardki, ktore beda sie przewijac na wszystkich lawendowych  dodatkach kuchennych.I znow , jak poprzednio, wykorzystalam hafty Eli , ktore nabylam na Artillo.


Nie ma wprawdzie  jeszcze lawendy w ogrodzie bo mamy niby zime..ale u mnie lawenda jest.


Ten ocieplacz powstal  na bazie sciaganego woreczka ale jest ocieplany i pikowany.

Kupilam dzis w pieknym kolorze cudne, postrzepione tulipany.

I tyle nowosci na dzis..powstanie jeszcze kilka  drobiazgow do kuchni , ale musze znalezc czas by je skonczyc, czyli niebawem ciag dalszy....
Zycze Wam  sloneczka, bo ono coraz smielej do  nas zaglada.

niedziela, 9 lutego 2014

Wena wrocila..

czy mi sie tylko tak wydaje.?..
Moim marzeniem  bylo zrobic sobie kuchnie  w kolorze lawendy.Mam na mysli tekstylia i drobne dekoracje.Zbieralam tkaniny w kolorze lawendy, tasiemki, hafciki (te kupilam na Artillo u Eli ze smutaskowych krzyzykow.).Wiadomo co wchodzi w sklad kuchennych tekstyliow: lapki chwytaki, podkladki obiadowe, obrazki, ocieplacz na czajnik z  herbata, fartuszki., obrus na stol i pokrowce na krzesla .Tyle wystarczy by kuchnie  przyozdobic.Pracy  ogrom.Ale przez dwa dlugie miesiace nie robilam prawie nic poza projektami.
Az wreszcie mnie  wzielo..bardzo powoli , ale jednak.Uszylam sobie fartuszek z bawelny z wiazankami kwiatow lawendy i hafcikiem z tymze wzorkiem


tak z bliska



 i kieszonka

 Nastepnie szylam podkladki sniadaniowe,.te juz pokazywalam  na moim drugim blogu, posluzyly mi jako dekoracja .Uszylam ich 4 sztuki .Z tkaniny Yoko Saito , i Robert Kaufmann . Pikowalam  maszynowo i obszylam lamowka cieta ze skosa  ze sznureczkiem w srodku ,by brzeg byl stabilny.Wyszlo swietnie.Naturalnie wykorzystalam hafciki kupione na Artillo.


 To wlasnie one ,czyli wiazanki lawendy.

A tu  podstawka pod swiece z tymze motywem

Teraz szyja sie nastepne drobiazgi ,czyli pokaze je juz niebawem.U mnie dzis pada deszcz i jest ponuro.Ale ja zycze Wam   radosnej niedzieli.)


wtorek, 3 września 2013

Kolorowe zaglowki

Jezeli macie w domu uzywane poduszki z czystym wypelnieniem w srodku to ich nie wyrzucajcie,Ja z jednej duzej poduszki uszylam trzy zaglowki.A samo szycie bylo bajecznie latwe.Moze najpierw zdjecie zaglowkow.

A teraz kilka zdjec z ich szycia.Przygotowalam trzy prostokaty o wymiarach 60 x 48 cm z bialego plotna.Zeszylam je  wzdluz dluzszego boku i  wycielam  kola o odpowiedniej wielkosci pasujace do obwodu.Kola przyszylam po obu koncach zaglowkow zostawiajac maly otwor z jednej strony  na wypelnienie



Po wypelnieniu otwory  pospinalam  szpilkami i zeszylam na maszynie


Z kolorowych  resztek  tkanin  poszylam poszewki  na moje zaglowki.

Z jednego konca zawiazalam je na tasiemki a z drugiego wykonczylam lamowka ukosna i wszylam  gumke na stale.
Kolorowe jak landrynki sa te moje zaglowki.A jaka radosc z ich posiadania.


A teraz chce podziekowac  dziewczynom za bezinteresowne niespodzianki, ktore  dostalam  w ostatnich dniach.
Od Violi, dziewczyny o wielkim sercu ,dostalam scenki rodzajowe wykonane  krzyzykami..misterna praca Violu dziekuje ogromnie.Moja ulubiona tematyka Toile de  Jouy.
http://viola687.blogspot.co.at/

Nastepna niespodzianka  przywedrowala od Alicji
http://to-co-mnie-cieszy.blogspot.co.at/
Alu, moja imienniczko,,wielkie dzieki za to dzielo..az mi sie buzia smieje, jak na te prace patrze.
Jest to sampler krawcowej.

 Jesien  nadchodzi..dziewczyny.W modowych czasopismach juz jej pelno.





I jesien   u mnie, w wazonie.

Przejemnego odpoczynku po pracy Wam zycze .



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...