piątek, 21 sierpnia 2020

Projektowanie mody.Fashion Illustration.

Ponoc czlowiek , a raczej jego charakter, zmienia sie co  siedem lat .Zmienia sie gust, smak, upodobania, zainteresowania, ubrania, kolory  pasje i  wiele innych.......
Dochodza do glosu uczucia, odczucia, myslenie staje sie bardziej analityczne, bo poparte zyciowym doswiadczeniem.Oko staje sie bardziej czule i wrazliwe na piekno i brzydote.Zaczynamy dostrzegac to, czego inni jeszcze nie widza.
Cale lata pielegnowalam moje hobby, czyli szycie ubran z wielka troska i dbaloscia o szczegoly.Ale swiat sie zmienia i ludzie tez.Wszystko zdarza do minimalizmu, a co za tym idzie, potrzeba szycia ubran nie jest juz pilna potrzeba .Przeciez wszystkie pomysly na ubrania mozna przelac na papier i nawet tysiac kartek z projektami ubran nie zajmie w szafie tyle miejsca co jedna suknia.Tak wiec odkrylam nowa pasje---Projektowanie.W zasadzie temat ten drzemal we mnie juz od kilku lat, ale jak wszystko, potrzebowal czasu, by dojrzec.
Projektowanie jest trudna sztuka a droga do jego opanowania  jest dluga.Trzeba opanowac kreske, linie, wycwiczyc reke w rysunku, wyczulic oko na proporcje kolory i inne niuanse.Trzeba umiec odnalezc swoja wizje i tym sie bede zajmowac.Gdy wsrod tysiaca wykonanych projektow odnajde ten jeden, wowczas go zrealizuje,czyli uszyje.
Moja nowa pasja wymaga ode mnie wyjscia z domu ze szkicownikiem do muzeum, do parku, do lasu, na ulice pelne pieknej architektury.Mam to szczescie, ze mieszkam w Wiedniu i Wieden mi wszystko zapewnia i  ulatwia.
Nie interesuje mnie rysowanie portretow,pejzazy czy matwej natury.Tylko proporcje ludzkiego ciala i ubrania czyli projektowanie mody.
Przez lata gromadzilam ksiazki i artykuly pomocnicze.Zgromadzilam niemaly  warsztat pracy.Stawiam jednak  w temacie projektowania pierwsze kroki.
Bede pokazywac Wam moje rysunki nawet wowczas ,gdy nie beda wart pokazania.




















niedziela, 2 sierpnia 2020

Baklazanowa suknia.

Obiecalam Wam w ostatnim poscie ,wiec pokazuje.Jest to druga z letnich sukien,ktore uszylam przed urlopem "od szycia".
Tkanina to krepon wiskozowy.Produkt najwyzej jakosci.Tkanina jest lekko marszczona i posiada efekt"gesiej skorki".Jest lekka, przyjemna dla ciala i daje poczucie chlodu.Idealna na lato.
Kolor tkaniny to baklazan (inaczej:oberzyna, gruszka milosna,psianka podluzna), sliwka,jezyna lesna czy rozgnieciona jagoda .Tyle kolorow zawiera w sobie kolor tej tkaniny.Nie do uchwycenia komorka.
Producenci dodatkow i akcesoriow zupelnie o tym kolorze zapomnieli.Nie da sie  nic dokupic jako ozdobnik.Wykorzystalam wiec to, co mialam w moich zbiorach, czyli atlasowa tasme do ozywienia sukni.
Suknia w talii jest odcinana,nastepnie przechodzi w dlugi" karczek biodrowy"siegajacy niemal kolan, nastepnie doszyta jest tylko jedna falbana skrojona z podwojnej dlugosci tkaniny o szerokosci 140cm.Mialam 2,80 metra listwy dolem do recznego podszycia.Dekolt i pachy wylamowalam ukosna lamowka z podszewki wiskozowej.

Akcesoria:
Broszka Vintage
Buty Kennel Schmenger
Tkanina Komolka
Torebka Bijoux Terner
Naszyjnik Vintage
Perfum L'aimant Coty Paris

















czwartek, 30 lipca 2020

Suknia z haftowanego lnu.

Pomyslalam hmmm....przydalby mi sie urlop od szycia, przydalyby sie nowe okrycia....tak wlasnie wyglada uzaleznienie.Idac tym sladem, uszylam trzy letnie sukienki.Obfocilam je, ale nie napisalam posta ,bo czas uciekal , trzeba bylo sie spakowac.Czyli zwyczajnie nie zdazylam ich Wam pokazac.Niniejszym robie to teraz. Bez natloku bede Wam dawkowac codziennie po jednej sukni,by nie  wypaczyly sie Wasze odczucia  estetyczne i Wasz gust.A poniewaz u mnie mozecie zobaczyc tylko klasyke (to nic, ze w bardzo kolorowym wydaniu), tak wiec jako pierwsza pokaze Wam sukienke z haftowanego lnu.Tak prosta, ze prosciej nie mozna.Nie ma w niej nic i nie ma na czym oka zawiesic.Uszylam ja  calkiem prosta, z dwoma rozporkami po bokach, oblozenia wylamowalam .Zeby uzyskac talie , przewiazalam ja aksamitka pod kolor wystepujacy w sukni.Postawilam na prostote i wygode.Tak wlasnie mamy  sie czuc latem: wygodnie i  lekko . A ponadto kolor zielony i fioletowy niemal nikomu nie przypada do gustu tylko mnie, wiec ze slowami piosenki Andrzeja Dabrowskiego "Zielono mi...i spokojnie.Zielono mi...." pedze do ogrodu , by wypic  zielona herbate i nasycic zmysly wszechobecna zielenia.

Na zdjeciach :
Torba - Calvin Klein Jeans
Buty- Tamaris
Haftowany len- Komolka
Broszka Wazka- Vintage
Fioletowy Filofax
Perfum NOMADE-Cloe
Bullet Journal-planer





















Pieknej pogody i udanego wypoczynku Wam zycze.)


niedziela, 19 lipca 2020

Blekitna suknia z lnu.

Zrealizowalam dzisiaj kolejny punkt z listy moich marzen i "must have".Uszylam  szmizjerke, czyli suknie inspirowana koszula (nazwa "szmizjerka"pochodzi od "chemisiere", po francusku "koszularka") z lnu.
Suknia jest w kolorze blekitnego nieba.
Uwzglednilam w niej wszystkie elementy wystepujace w koszuli:zapinana na calej dlugosci z przodu,dubeltowy karczek czyli z prawej strony i lewej,pod karczkiem obowiazkowa kondrafalda,kolnierz koszulowy na stojce krojonej oddzielnie,dwie  kieszenie na wysokosci biustu,kilka maszynowych stebnowan.dlugie rekawy wywiniete  na dlugosci 3/4 przymocowane paskiem z dziurka i guziczkiem, dolem po bokach rozporki i lekkie zaokraglenia w kierunku szwow bocznych.Przewiazalem ja paskiem wciagnietym w szlufki.
Jak wyzej wspomnialam, uszylam ja z lnu w najlepszym gatunku, ktory okazal sie  w trakcie szycia niesamowicie plastyczny.Przed szyciem zostal zdekatyzowany.Naturalnie gniecie sie bardzo,ale na tym polega urok ubran z lnu. Maja byc wygniecione!!!
Tak wiec nie znajdziecie tutaj zadnej awangardy ani nonszalancji.Typowa klasyka na lato w moim wykonaniu.
Do tej stylizacji wykorzystalam moj granatowy koszyk i blekitne baleriny.
Pieknie komponuje sie suknia z dodatkami w kolorze camel.






















Pozdrawiam .)

czwartek, 16 lipca 2020

Letnie suknie Kamilki.

Dzisiejszy  post bedzie inny niz wszystkie dotychczas, bedzie wprawdzie o letniej tematyce,ale nie o moich sukniach tylko o sukniach mojej wnusi Kamilki.Zawsze wydawalo mi sie, ze moja wnusia jest i pozostanie typem sportowym:Jakze sie mylilam i dobrze ze tak sie stalo.Moja wnusia odczarowala suknie i nagle zamarzyla miec ich cala szafe.Tak wiec, na poczatek naszej przygody uszylam jej dwie letnie suknie , a ze wyrazila zgode, by ja w tych sukienkach pokazac, ciesze sie ogromnie.
Tkanine na sukienki kupilysmy w sklepie Komolka w Wiedniu.100% wiskoza.Zdekatyzowana naturalnie przed szyciem.Fasony sukienek wnusia wyszukala w sieci sama.Maja dwie rozne dlugosci.
Obie  sa od wewnatrz lamowane, wykanczane szwami francuskimi, zasuwane na kryte zamki a listwy podszywane sa recznie.
Kamilka jest bardzo zadowolona z efektu i juz wiem, ze zostanie moja wierna "klientka".
Rozmiar sukienek to 32.













Suknia byla szyta w oparciu o probny model.Stan sukni jest  dwuczesciowy, przy czym gora  jest marszczona, czego wogole nie widac na zdjeciach, poniewaz  tkanina  wlasciwa jest czarna.












Zapraszam rowniez na moj blog , gdzie znajdziecie nowe magazyny modowe.
https://alawieden.blogspot.com


Sle pozdrowienia.)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...