Juz pazdziernik.Sloneczna jesien.Rekompensuje nam mokre lato.Wciaz kwitna kwiaty ,mimo ze pod nogami szeleszcza jesienne liscie.Nadchodzi czas zadumy,spokoju, wyciszenia z odrobina nostalgii w tle.Ale nie o tym bedzie ten post.Tak wiec...gdy bylam w Polsce, dalam znajomej, ktora pracuje w manufakturze haftu przemyslowego , do wyhaftowania rozowe magnolie na bardzo dobrym gatunkowo kremowym adamaszku.To mialy byc ozdobne poduszki do sypialni.Zaprogramowala maszyne i pewnie poszla sobie na kawe nie kontrolujac pracy hafciarki.,i co z tego wyszlo?...zamiast rozowych magnolii wyszly blekitne i to nie dokonca chyba..irysy,,,,.Zamiast zielonych lodyzek i listkow wyszly popielate.Ale by sie matka-natura zdziwila, jakby takie cos zakwitlo na drzewie zwanym Magnolia.Tak wiec nie ma poduszek, sa 4 podkladki pod talerze.Trudno.Wciaz probuje pracy z patchworkiem i tak na szybko uszylam najprostszy z najprostszych .patchworkowy bieznik na stol.a kwiaty..starym zwyczajem sa dla Was kochane kolezanki, za mile komentarze pod postami moimi, zyczac wam udanego tygodnia.
niedziela, 2 października 2011
niedziela, 25 września 2011
..jesienia...
Witam Was milo jesienia.Zaczynaja sie dluzsze wieczory, wiec z pewnoscia bedzie wiecej czasu na prace reczne. Zachecona waszymi pozytywnymi opiniami na temat mojego pierwszego patchworka z ostatniego postu postanowilam nie rezygnowac tylko podejsc do tematu z innej strony, znaczy sie tej najlatwiejszej (mam na mysli ten rodzaj patchworka, ktorego nie da sie nazwac jakas okreslona scisle nazwa a po prostu Crezy Patchwork, ktory powstaje z przypadkowych kawalkow zerbranych zeszytych i wykonczonych.)Uszylam podkladki pod talerze z milym dla oka obrazkiem Sarah Kay w kilku wersjach z przegrodkami na sztucce i wykonczone bawelniana tasiemka(przy okazji pokazuje moj nowy nabytek a mianowicie filizanka z podstawka -angielska porcelana-i dekoracyjny ale w zieleni znany Wam Zwiebelmuster.Ponadto by pobawic sie kolorami uszylam dokladnie ze scinkow dwie podkladki pod talerze badz lapki do garnkow(jak kto woli) oraz znalazlam zastosowanie dla tkaniny kupionej rok temu bez pomyslu na zagospodarowanie.Poniewaz tkanina to "Elfiki jesienne" , bardzo na czasie , wiec uszylam z niej torbe usztywniona gruba i sztywna Aida do haftowania i w srodku wykonczylam podszewka w kolorze wylozenia.Znalazlam bordowe pomponiki w moich przydasiach, ktore sie tu bardzo przydaly..A zeby nie bylo ze szyje tylko male rzeczy uszylam duzy bieznik na stol z wykorzystaniem techniki boutis, patchworka i pikowania, co dalo mi efekt quilta..mily w dotyku, przyjemny i z wieloma zastosowaniami(bieznik, narzutka, obrusik, mala kolderka).Jezeli natomiast jestescie ciekawe co dalej z moim zacieciem na prawdziwy patchwork to musicie niestety poczekac bo mam w planach przygotowac bozonarodzeniowe skarpety na prezenty dla wnuczat tez z wykorzystaniem kawalkow materialow oraz rozne podkladki i drobiazgi dla domu dla moich corek i synowch(czeka mnie duzo pracy).Zycze Wam sloneczka na caly nadchodzacy tydzieni ide poogladac Wasze blogi.Z pozdrowieniami.
niedziela, 18 września 2011
...wszystkie koty za ploty..
Od dawna marze o tym, by uszyc sobie patchwork.Ale nie jeden.Kilka.Narzuty, makaty,koldry.Od marzen do realizacji wiedzie prosta droga-trzeba tylko zaczac.No wlasnie.Ale od czego zaczac?Rozpoczelam wedrowke po blogach i tutorialach.Wprawdzie jest ich wiele , ale.....Postanowilam uszyc narzute skladajaca sie z wielu elementow wypelnionych gwiazdami.I tak na stol powedrowaly niezbedne przybory i tkaniny.Po wielkich zmaganiach powstalo 9 paneli z gwiazdami.Wszystko szlo pieknie.W momencie , gdy postanowilam te panele polaczyc, przezylam szok. Nic do niczego nie pasowalo:za dlugo, za krotko,za wysoko, za nisko.Te dziewczyny , ktore szyja patchworki, wiedza o czym pisze.I coz.Nie wyrzuce do kosza 8 godzin pracy.Pokombinowalam, panele polaczylam dodatkowa tkanina, lekko przepikowalam ,doszylam tyl i co wyszlo?PODUSZKA!!!!!!!!!!!.Teraz juz wiem ze od marzen do realizacji wiedzie jednak dluuuuuga droga. Nie zniechecil mnie ten niewapal.Mam tu wspaniala kolezanke Joanne ze Swiata lat",ktora tworzy przepiekne patchworkowe cuda i to wlasnie do niej bede pukac o wskazowki i rady i musi mi sie udac.Na prezentowanych zdjeciach powyzej widac moje zmagania z nierownosciami i proba uszycia narzuty.Kwiaty dla Was mile kolezanki i wciaz cieplego sloneczka Wam zycze
niedziela, 4 września 2011
..dzis tylko na chwilke...
..bo chcialam dodac dwie ukonczone podusie i narazie temat poduszek zakonczyc, bo inne prace na mnie czekaja.Rozowa poduszka to bawelna na ocieplinie pikowana w stylu boutis natomiast ta druga to naszywane aplikacje -muchomorki ale w wersji pelnej , znaczy sie kapelusze i nozki muchomorkow sa wypelnione ocieplina i daja efekt 3D co widac na trzecim zdjeciu a reszta to drobny hafcik reczny i rozki w kolorze przeciwnym do koloru muchomorkow wykonczone bawelniana delikatna koronka .Z tylu zapinana na 1 guziczek plaski. Aby sie nie zapoduszkowac postanowilam odnowic dwa niciaki zakupione niegdys na targu staroci .Beda wymagaly duzo pracy ale pomysl na nie juz mam,.ponadto czas zaczac decupazowanie zgromadzonych drewienek.Wiec umykam nacieszyc sie reszta dnia i cieplym slonkiem zyczac Wam mile kolezanki rowniez ciepelka.I tu chcialam Wam bardzo serdecznie podziekowac za przemile komentarze pod moim ostatnim postem,poniewaz obawialam sie ze nikt juz o mnie nie pamieta.Milo byc razem z Wami.
piątek, 2 września 2011
..Po dlugiej przerwie..
Witam Was wszystkie serdecznie po miesiecznej przerwie.Zapewne wiekszosc z Was mnie juz nie pamieta, bo i bloga prowadze od niedawna no i postow mam niewiele. Wakacje nie nastrajaja do prac recznych, jednakze sporadycznie odwiedzalam was i czasem cos tam dlubalam .Z tej dlubaniny powstalo kilka rzeczy, a wlasciwie drobiazgow dla domu, ktore powyzej zaprezentowalam.Poduchy , jak juz wiecie to moja slabosc...moge ich miec 1000 , ale i tak kolejny 1000 uszyje.Te uszylam ze znanej Wam tkaniny Toil de .... wiazane sa z tylu na troczki, czyli tak jak sie powinno wykanczac na francuska mode,Inne to znana wam juz przeplatanka koronkowa ,laczona z tasiemkami , a ta niebieska to typowy boutis czyli cos co bardzo lubie.Ostatnio podoba mi sie dlubanina przy kosmtyczkach,jedna pokazalam,,jest na podszewce, na zameczku , a w srodku ma tez dodatkowy zamek z kieszonka na bardzo drobne rzeczy by sie nie pogubily.Kilka kolejnych , innych niz pokazana, juz pokroilam i przygotowalam do szycia..niebawem powstana. A woreczki..no wiec 100% bawelna, obrazki na drukarce laserowej zrobilam a znalazlam je gdzies w necie polaczylam z tasiemkami i koronkami by oko cieszyly i beda sluzyly na wszytko co mozna do nich wlozyc,fantazji nikomu nie brakuje.A teraz czas na Tildy aniolki i koguta.Myslalam ze czas i moda na Tildy juz przeminela ale jak zaczelam wasze blogi ogladac to sie okazuje ze tildowy swiat opanowal doslownie wszytkie dziedziny dzieciecego zycia i nie tylko.Moje Tildy Aniolki maja mnie chronic .tak powiedzialy moje wnusie a tildowaty kogut robi za dekoracje domu i za budzik no bo np. na wsi kogut rano glosno piejac budzi gospodarzy..Oj dawno juz nie widzialam prawdziwego koguta.trzeba by sie gdzies na wies wybrac, tylko gdzie?A teraz poogladam Wasze blogi bo inspiracje sa mi bardzo potrzebne a domyslam sie ze tworzylyscie duzo i ciekawie.Milego weekendu Wam zycze .
piątek, 5 sierpnia 2011
1001 drobiazgow
Po trzech tygodniach nieobecnosci na blogu nazbieralo sie troche prac , ktore czekaly na wykonczenie.Nie bylo latwo bo to okres wakacji i musialam sie nacieszyc dziecmi i wnusiami.W miedzyczasie maz kupil mi laserowa drukarke ale..no wlasnie ..ale czarno-biala a ja kocham kolory i narazie musi mi taka wystarczyc,Zrobilam juz probne zdjecie na tkninie i udalo sie .Naszylam go na woreczek i tak zaprzeglam drukarke do pomocy w handmade.Dokonczylam w koncu moje poszewki i podkladki w stylu boutis , zaczelam zglebiac tajniki patchworka co tez jest udokumentowane na zdjeciu powyzej ,uszylam ponadto powloczke na walek pod glowe albo pod szyje , jak kto woli.Dostalam w ubieglym tygodniu paczke niespodzianke od Marapuamy z .Magicznego zakatka.Nie uwierzycie co ja dostalam..wszytko pokazuje na zdjeciu,,,dwie pysze czekolady, duze opakowanie herbatki owocowej,serduszko, ptaszek, naklejki i wycinanki w stylu Tilda, kartke z zyczeniami i czterolistna koniczynke na szczescie, dwa kupony materialow do wykorzystania od zaraz,gazetke kolorowa z wnetrzami domow, i kanwe drukowana chyba na drukarce komputerowej lub nie wiem jak ale to prawdziwy skarb ta tkaninka.Bardzo Ci kochana Beatko dziekuje, zrobilas mi naprawde wielka niespodzianke.Nie macie pojecia jakie to mile dostac cos zupelnie bezinteresownie.Zycze Wam wszystkim takich wlasnie niespodzianek i naturalnie milego weekendu.
Wyroznienie
Serdecznie dziekuje Wam przesympatyczne kolezanki za wyroznienie.Dostalam je od leandra z My home ideas , od Wioli igla malowane i od Basa100.Czuje sie milo ale bardzo nieswojo, poniewaz prowadze bloga od 6 miesiecy, ucze sie , podgladam wasze blogi wciaz o cos pytam Was i nie wiele prezentuje swoich prac.Daleko mi do doskonalosci czego jestem w pelni swiadoma.Ogladam na biezaco ponad 160 blogow o przeroznej tematyce i podziwiam was codziennie za wklad w prace jakie prezentujecie ,za techniki jakimi sie poslugujecie i wogole za piekny jezyk jakim piszecie te posty.Milo sie Was czyta i oglada i nie umiem wyroznic nikogo bo wszystkie jestescie doskonale i takimi pozostancie,Jeszcze raz pieknie dziekuje za wyroznienie a o swoich wadach , zaletach i slabosciach napisze w nastepnym poscie.
sobota, 23 lipca 2011
..kolorowo..
Te krzyzykowe obrazki maja juz 15 lat...brak im ostrosci bo zdarzyly wyblaknac/wisialy na scianie/,brak im pieknych ram bo wlasnie przywiozlam je z Polski i musze je jakos ladniej oprawic/15 lat temu w naszym kraju nie bylo takich pieknych ramek jak mozna dzis zrobic, kupic lub zamowic/.Mam pewnien sentyment do tych obrazkow , a ze to rekodzielo wiec napewno ich nie wyrzuce.Poniewaz twraja wakacje i moje dzieci przyjechaly do nas i jeszcze nastepni sa w drodze, moje prace reczne czyli szycie krzyzykowanie i wszytko inne musi poczekac.Nie czesto mam okazje widziec sie z dziecmi i nacieszyc sie wnusiami.Bede musiala znow im Wieden pokazac, pamiatki kupic , zdjecia porobic co by bylo o czym zima wspominac.A w miedzyczasie powstaja przetwory na zime.Milej niedzieli Wam zycze.
wtorek, 12 lipca 2011
..Patchwork..
Patchwork- tak musze nazwac moja gwiazde.Bo jak inaczej..co prawda patchworki to poduszki. pledy, koldry, narzuty, serca, kartki, zabawki i wiele innych,jednakze moja gwiazda powstala z resztek roznych tkaninek (na zdjeciu ponizej widac jak przygotowywalam gwiazde :tekturka, resztki materialkow, nici , igla itd) tak jak kazdy patchwork..Kazda mala gwiazdka to 5 obszytych recznie rombow (w sumie 12 szt) nastepnie kazdy do kazdego przyszyty i sama sie gwiazda ksztaltuje podczas zszywania .Mnostwo pracy .Moja pierwsza gwiazde uszylam gdy mialam 17 lat.To byly czasy:pierwsza milosc, pierwsza randka, pierwszy pocalunek, pierwsza dwuja z fizyki., cyganka, pierwsza wrozba ktora spelnila sie w 100% no ale ok..dosc tych wspomnien.Oprocz gwiazdy chcialam Wam pokazac nowe miesieczniki z krzyzykami(w srodku sa cuda-wianki, wierzcie mi).Zycia mi zabraknie by zrobic choc w czesci to co jest pokazane , Dlatego zrobie niebawem Candy i podziele sie z Wami tymi gazetkami. ,Zycze Wam duzo weny tworczej mimo ze trwaja wakacje.
piątek, 8 lipca 2011
Wygralam Candy
Pamietacie ten sliczny obrazek z bratkami , ktory byl przedmiotem Candy u Gochy......................................http://gocha-lubi.blogspot.com/..wyobrazcie sobie ze ja go wygralam .Zaskoczenie bylo tak wielkie ze musialam az emeil do Gosi napisac by sie upewnic...i wlasnie kilka dni temu wygrane candy poczta otrzymalam.I tu musze o nim kilka slow napisac:..sliczny, misternie i precyzyjnie wykonany, fachowa reka zrobiony, z ogromnym wyczuciem smaku co do ramki i podmalowanego tla,oprawiony starannie , emanuje pozytywna energia .Sam fakt ze fiolet to czysta energia juz mowi wiele o przedmiocie..czuje sie w jakis sposob wyrozniona albo inaczej:szczesliwa byla to chwila kiedy Gosia kartke z moim imieniem wylosowala..Gosiu jeszcze raz pieknie dziekuje Ci za to dzielo sztuki., ktore przyozdabia moja szafke nocna,twoje krzyzyki zamkniete w tych bratkach to kunszt, mistrzostwo..gratuluje Ci zdolnosci i talentu....i jeszcze raz bardzo Ci dziekuje i pozdrawiam ze slonecznego Wiednia
Subskrybuj:
Posty (Atom)

