Dzis tak szybciutko, w przerwie na obiad (ja w niedziele pracuje). wrzucam kilka zdjec tego co powstalo ostatnio u mnie .A powstalo bardzo niewiele (chroniczny brak czasu).
W poprzednim poscie pokazalam Wam ksiazke o aplikacjach, na ktora bardzo dlugo czekalam, a jak ja dostalam to sie w niej (czytaj..w pracach tam prezentowanych) zakochalam.
Bez przygotowania, bez Freezer paper bez szablonow, czyli crazy..aplikowalam mala szmatke ,z ktorej w fazie koncowej zrobilam poduszke.Zamowilam wprawdzie Freezer paper na amazon.com, ale zanim dotarl, moje aplikacje byly gotowe,,sa prymitywne, takie dziecinne, ale sa..I jestem dumna z siebie ze dalam rade.
Cala poduszka to dziesiatki bledow i niedociagniec , wszystkie aplikacje naszywane sa recznie i pikowana jest recznie (nie pytajcie , jak wygladaja moje palce).No wiec czas na prezentacje:
A tak wygladala na roboczo:
Powstala tez kolejna poduszka boutisowa, tym razem w kolorze kosci sloniowej(zdjecia tego nie oddaja)
I kilka zblizen na stebnowania
I obie podusie razem.
To tyle w temacie prac recznych.
Przyszedl kolejny numer INSPIRATIONS
I kupilam kilka magazynow patchworkowych
Kwiaty od meza
A przed chwila wlasnie wrocil z kosciolka i przyniosl nam jako dekoracje do obiadu skrzydlokwiat(tak sie chyba ten kwiat nazywa)
Wczoraj zakwitl moj ulubiony fioletowy hiacynt
Aby nie przynudzac, a i moj czas pauzy na obiad dobiega konca ,chce Wam tylko przypomniec ze dzis
wieczorem , po powrocie z pracy odbedzie sie losowanie mojej rozdawajki na moim drugim blogu
http://alicja-potamtejstronielustra.blogspot.co.at/
Zycze Wam szczescia, wyniki oglosze jutro .
Przyjemniej niedzieli Wam zycze i juz biegne do pracy
niedziela, 17 lutego 2013
niedziela, 10 lutego 2013
Walentynkowe zyczenia
..milosc..piekne uczucie..trzeba tylko umiec kochac..
Nie bede pisala rozprawki na ten temat, bo napisano juz nie jedna, jednakze to wazny i powazny temat wiec ja zycze Wam Wszystkim MILOSCI. I dolaczam sliczna kartke, ktora znalazlam w necie na pieknym blogu http://janetkdesignfreedigitalvintagestuff.blogspot.co.at/
Prac recznych nie moge pokazac bo nic nie nadaje sie jeszcze do pokazania, no moze rekawice kuchenna jako zapowiedz wrzosowo..zoltych dodatkow na Wielkanoc w mojej kuchni
kupilam ksiazke na amazon.com o aplikacjach na quiltach i przepadlam,,tak mnie wciagnela ze niemal z nia spie(przepiekne botaniczne wzory kwiatow aplikowane recznie)
Moja wnusia ma 13 lutego urodziny..bedziemy swietowac.Kupialm jej karteczke z elfem,,tak sliczna ze musze ja Wam pokazac.O prezencie nie wspomne ,bo to ma byc niespodzianka a wnusia czyta babci bloga wiec bylyby nici z niespodzianki.Kartka jest w formacie 3D.
Moj maz przynosi mi niemal codziennie kwiaty , i te doniczkowe i te ciete,,juz zaczyna w domu miejsca brakowac..stoja wszedzie,,na parapetach, stolach, stolkach i juz na podlodze.Zerknijcie, zaraz bede miala ogrod botaniczny.Kocham go rowniez za to, bo kwiaty to i moja milosc.I jak tu nie swietowac Walentynek.
Nie bede pisala rozprawki na ten temat, bo napisano juz nie jedna, jednakze to wazny i powazny temat wiec ja zycze Wam Wszystkim MILOSCI. I dolaczam sliczna kartke, ktora znalazlam w necie na pieknym blogu http://janetkdesignfreedigitalvintagestuff.blogspot.co.at/
UDANYCH WALENTYNEK
HAPPY VALENTINES
GLÜCKLICHES VALENTINSTAG
A ja zapraszam Was na kawke i slodycze w towarzystwie wiosennych krokusikow
tuz obok krokusikow zajdziecie tak wazne
w naszym zyciu slowo LOVE .Nie bylo go po polsku w sklepie ale po angielsku wszyscy go dobrze rozumiemy
nastepnie chcialam Was poczestowac slodyczami LINDT w wersjii" Zielona zabka"-smakowite czekoladkiPrac recznych nie moge pokazac bo nic nie nadaje sie jeszcze do pokazania, no moze rekawice kuchenna jako zapowiedz wrzosowo..zoltych dodatkow na Wielkanoc w mojej kuchni
kupilam ksiazke na amazon.com o aplikacjach na quiltach i przepadlam,,tak mnie wciagnela ze niemal z nia spie(przepiekne botaniczne wzory kwiatow aplikowane recznie)
Moja wnusia ma 13 lutego urodziny..bedziemy swietowac.Kupialm jej karteczke z elfem,,tak sliczna ze musze ja Wam pokazac.O prezencie nie wspomne ,bo to ma byc niespodzianka a wnusia czyta babci bloga wiec bylyby nici z niespodzianki.Kartka jest w formacie 3D.
Moj maz przynosi mi niemal codziennie kwiaty , i te doniczkowe i te ciete,,juz zaczyna w domu miejsca brakowac..stoja wszedzie,,na parapetach, stolach, stolkach i juz na podlodze.Zerknijcie, zaraz bede miala ogrod botaniczny.Kocham go rowniez za to, bo kwiaty to i moja milosc.I jak tu nie swietowac Walentynek.
Chcialam tu rowniez podziekowac pieknie za wyroznienie, ktore dostalam od Magnety
takie wyroznienia buduja, wyzwalaja wene i chyba sa potrzebne.Dziekuje Ci Makneta pieknie.
O moich walentynkowych prezentach i zakupowych drobiazgach opowiedzialam Wam na moim drugim blogu .Zapraszam
Zycze Wam jeszcze raz UDANYCH WALENTYNEK
czwartek, 7 lutego 2013
Boutis w kuchni-ciag dalszy... i inne prace.
Powoli dekoracja kuchni w wiosenny, zielony boutis dobiegla konca.Nie moglo zabraknac tu dodatkowej pracy z haftem wstazeczkowym i cos jeszcze, ale to juz na koniec posta, jako niespodzianka.
Tak wiec , w oczekiwaniu na wiosne wyhaftowalam wiazanke fiolkow lesnych , wiem ze na nie za wczesnie, bo ukaza sie dopiero w kwietniu ale u mnie juz sa.
Spojrzcie (kliknij , by powiekszyc)
Tak wiec , w oczekiwaniu na wiosne wyhaftowalam wiazanke fiolkow lesnych , wiem ze na nie za wczesnie, bo ukaza sie dopiero w kwietniu ale u mnie juz sa.
Spojrzcie (kliknij , by powiekszyc)
A teraz drugi boutisowy bieznik i moja niespodzianka
To dama ,a wlasciwie glowa damy , ustawiona na dekoracyjnej bezie .,
Od zawsze fascynowal mnie zyciorys Marii Antoniny(Marie Antoinette), krolowej Francji , zony krola Francji Ludwika XVI .Maria Antonina urodzila sie w Wiedniu i stad dodatkowa fascynacja ta krolowa..Przeczytalam na jej temat kilka ksiazek, a wlasciwie powiesci i jej pamietnik pisany w celi, w ostatnich tygodniach zycia,Wiemy , ze zostala stracona , o ironio, na Placu Zgody.
Charakterystyczne bezy, widoczne na filmie o niej ale i spotykane czesto na Waszych blogach badz w postaci dekoracji wnetrza , badz jako dekoracyjne igielniczki zafascynowaly mnie bardzo i postanowilam siegnac po nie jako uzuplenienie "scietej glowy Marii Antoniny".Jest taki blog, miedzy innymi, blog, ktorego byc moze nie znacie ,. gdzie babka tworzy piekne rzeczy,.piekne bezy i inne wspanialosci-polecam.
Zanim powstala moja beza , powstala najpierw"scieta glowa".To byla porcelanowa bardzo stara lalka
Zycze Wam milych chwil z lektura mojego bloga, oraz zdrowka dla wszystkich, poniewaz grypa szaleje
sobota, 2 lutego 2013
Boutis w kuchni...?..
..dokladnie .Wiecie, ze boutis to nie tylko przyjemne w dotyku i sluzace do otulenia sie narzuty w takie wlasnie dni jak dzis,,,szaro, buro, deszczowo, zimne- ale to takze posciele, poduszki , podkladki sniadaniowe,obrusy i inne tekstylne akcesoria, ktore z czasem rozpanoszyly sie w domach,..dokladnie wszedzie , a wiec i w kuchni.Czekam na wiosne, przywoluje ja na wszystkie mozliwe sposoby: ustawiam wiosenne kwiaty, wiosenne dekoracje i tekstylne dodatki w zielonym kolorze,wtapiajac w to dekoracyjny, wiosenny boutis, a wszystko na powitanie wiosny.
Zapraszam Was na wiosenne sniadanie a nastepnie na kawke przy stole nakrytym boutisem, usiadzcie na krzeselku ubranym w boutisowa sukienke , siegnijcie po bleczke do boutisowego koszyczka.Wszystko uszylam z mojej ulubionej tkaniny Toile de Jouy.Pochodzi ona z Provansji , podobnie jak boutis, ktory wprawdzie narodzil sie na Sycylii , ale panuje niepodzielnie wlasnie na Provansji.(Kliknij, by powiekszyc)
I zbiorowki na moje prace:boutisowy stol i krzesla
I moje zakupy ksiazkowe (pozostale sa jeszcze w drodze)
Naturalnie nastepne , nowe juz magazyny hafciarskie
i craftowe zakupy czyli dodatki pasmanteryjne
Wiem, ze za duzo zdjec, ale chcialam pokazac , ze boutis swietnie potrafi sie w kuchnie wkomponowac ,. sprawdza sie w kazdej sytuacji. jest wizytowka Pani Domu i naturalnie cieszy oko.
Na bal w operze wiedenskiej nie ide , ale zapraszam Was na mojego drugiego bloga .Tam jest kilka zdjec z tej pieknej uroczystosci corocznej w Wiedniu.
http://alicja-potamtejstronielustra.blogspot.co.at/
Zycze Wam , mimo ponurej aury, dobrych nastrojow na caly weekend.
Zapraszam Was na wiosenne sniadanie a nastepnie na kawke przy stole nakrytym boutisem, usiadzcie na krzeselku ubranym w boutisowa sukienke , siegnijcie po bleczke do boutisowego koszyczka.Wszystko uszylam z mojej ulubionej tkaniny Toile de Jouy.Pochodzi ona z Provansji , podobnie jak boutis, ktory wprawdzie narodzil sie na Sycylii , ale panuje niepodzielnie wlasnie na Provansji.(Kliknij, by powiekszyc)
Ponizej koszyczek na buleczki udekorowany haftem wstazeczkowym, uszyty wewnatrz z podwojnej warstwy ociepliny i pikowany na dnie.
Tak wyglada w srodku,..calkiem przytulne wnetrze.
Ponizej moje przywolywanie wiosny
Uszylam boutisowy bieznik na szafke z koszami, w ktorych przechowuje produkty sypkie typu.kasze, maki, ryz, cukier i inne.Naturalnie tu tez sa kwiaty.
A teraz czas na mala czarna
Tu tez kwiaty, w podluznym koszu ,wszystkie wiosenne , choc nie wszystkie jeszcze zakwitly.
I zbiorowki na moje prace:boutisowy stol i krzesla
![]() |
| Falbanka wokol poduszki na krzeslach jest bawelniana ,haftowana w kwiaty a wykonana stara tkacka metoda ,kolor koronki to jasna zielen a kwiaty sa w kolorze stonowanej kosci sloniowej |
Tak wygladaja od lewej strony moje boutisy.. pikowane naturalnie maszynowo
Tu poszczegolne uklady haftowanych roz na koszyczku(wstazeczki malowalam sama)
Naturalnie nastepne , nowe juz magazyny hafciarskie
i craftowe zakupy czyli dodatki pasmanteryjne
To narazie czesc
z zaplanowanych kuchennych tekstyliow boutisowych..W nastepnym poscie bede nastepne.Wiem, ze za duzo zdjec, ale chcialam pokazac , ze boutis swietnie potrafi sie w kuchnie wkomponowac ,. sprawdza sie w kazdej sytuacji. jest wizytowka Pani Domu i naturalnie cieszy oko.
Na bal w operze wiedenskiej nie ide , ale zapraszam Was na mojego drugiego bloga .Tam jest kilka zdjec z tej pieknej uroczystosci corocznej w Wiedniu.
http://alicja-potamtejstronielustra.blogspot.co.at/
Zycze Wam , mimo ponurej aury, dobrych nastrojow na caly weekend.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




Do kuchni uszylam dwa biezniki boutisowe, zwisajace na polki, jeden pod pochlaniacz zapachow a drugi na wolna polke.Powstaly tez w formie malych patchworkow dwie lapki do garnkow w ksztalcie jabluszka i gruszki oraz jedna rekawica kuchenna.

nastepnie do tej glowy doszylam suknie w ksztalcie bezy(troche naturalnego jedwabiu, pasmanterii roznej, perelek rozyczek i mam taka wlasnie dekoracje,,jestem z efektu pracy zadowolona.
i jeszcze kwiaty ...pieknie kwitnace, tez czekaja na wiosne.Stoja na parapetach, na polkach na stole..pachna nieziemsko.





