czwartek, 1 grudnia 2011

..Czas na Mikolaja.

Wprawdzie do Mikolaja pozostalo kilka dni , ale ja postanowilam podzielic sie z Wami moja radoscia.
Otoz dostalam wlasnie moja upragniona, wysniona, wymarzona lustrzanke.
Aparat "CANON"EOS 500D, jeden z najnowszych na rynku w ofercie z wymiennymi obiektywami.
i podobnie jak z maszyna do szycia bylo, bede musiala sie go nauczyc obslugiwac, poznac jego nieograniczone wprost mozliwosci, cwiczyc, by pozniej moc  przekazywac Wam  piekne zdjecia.Uwielbiam , jak kazda z nas , dostawac prezenty i zycze Wam by  Mikolaj trwal caly rok , odwiedzal Was i obdarzal prezentami.Zycze Wam  takze, mile kolezanki ,  tworczego tygodnia i ladnej pogody.

poniedziałek, 28 listopada 2011

Adwentowy kalendarz

Bardzo dziekuje Wam ,moje kolezanki,za ostatnie komentarze, gdzie prezentowalam moja nowa maszyne do szycia.
Wiele z was oczekuje na "nasz" debiut.
Otoz, maszyne niemal w calosci juz opanowalam/dlatego mnie tak dlugo tutaj nie bylo/ i uszylam 12 roznych rzeczy, ale te pokarze dopiero 6 grudnia jak Mikolaj doreczy prezenty(wszystkie dla jednej osoby), a poki co powstal adwentowy kalendarz.
Gdzies w necie  widzialam latwy do zrobienia i postanowilam  go odtworzyc;woreczki to len , cyferki to stempelki,czapka Mikolaja to resztki ozdobne mojego sweterka, broda i baki to wata, lukrowa laska kupiona na Christkindermarkt na Rathaus, galazki modrzewia(wiecznie zielony) oraz resztki tkanin w kuchenne motywy, bo kalendarz zawisl w kuchni.
Teraz musze upolowac kremowy amarylis i kremowa poinsecje, ktore beda stanowily  dekoracje swiateczne stolu. W tym roku stawiam na bez, braz i zloto, tylko choinka bedzie bardzo kolorowa.
Na koniec nowe gazetki z robotkami recznymi z Wloch, USA i Austrii.Zycze Wam udanego  tygodnia i ide poogladac Wasze prace.

piątek, 11 listopada 2011

..moja przyjaciolka...

..tak wlasnie wyglada.."moja przyjaciolka".Marzenie o  wielofunkcyjnej maszynie do szycia , pikowania i haftowania spelnilo sie..Wprawdzie na dwa tygodnie przed Mikolajem..ale jest.Firmy Brother...maszyna o nieograniczonych mozliwosciach, wspolpracujaca z komputerem .Ma 1001 zalet i jest spelnieniem marzen z 1000 i 1 nocy.Wczoraj mi ja dostarczyli ze sklepu do domu i przeszlam 3 godzinne szkolenie. w cenie naturalnie maszyny, .Dostalam mnostwo dodatkow, stopek i takich tam.teraz  tylko  musze duzo cwiczyc by ja jakos rozpracowac i sie jej nauczyc.Dzis  odwiedzila mnie Sabinka u" Haus of Baba Jaga", maszyna dostala  swoje imie , wypilysmy prawdziwego szampana i jak przystalo na blogowe kolezanki  wymienilysmy sie upominkami.Milo spedzilysmy wspolnie czas i mysle ze i ona tez zechce na  tej maszynie  popracowac jak bedzie miala taka potrzebe.Zdjecia  zrobilam wieczorem wiec sa malo  czytelne ale ogolnie widac maja maszyne.Zanim sie na nia zdecydowalam , wysluchalam wielu porad, rozmawialam z wieloma blogowymi i doswiadczonymi kolezankami, zastanawialam sie nad kupnem  maszyny w Polsce, jednakze ze wzgledu na odleglosc i inne warunki gwarancji niz u mnie w Austrii(Tu mam o wiele korzystniejsze) zdecydowlam sie na zakup  w Wiedniu.Tak wiec czas zaprzac maszyne do pracy.Udanego weekendu Wam zycze i pozdrawiam .)

poniedziałek, 7 listopada 2011

..Pudelko na drewniane szpulki..

Witam was milo. wszystkie  kolezanki blogujace i  podczytujace i dziekuje ogromnie za tyle milych komentarzy pod moimi postami.Dzis chcialam sie z Wami podzielic radoscia  ze skonczonego pudelka na szpulki drewniane .Mialam ich  sporo , ale nie mialy swojego stalego miejsca., a teraz juz maja. Na targu staroci kupilam  jakies dziwnie wygladajace pudelko, ale dosc duze , bo jego srednica wynosi 25 cm. Pudelko , ktore wygladem przypominalo jakis turecki meczet i kolor byl jak dla mnie za intesnywny.Coz, kupilam go za cale 1 Euro i lezalo sobie  w domu czekajac...az bede miala czas, ochote i pomysl.Na tym pudelku znajdziecie  haft wstazeczkowy, plaski, moherowy-wykonane kordonkiem , mulinka, welenka i wogole  wszystkimi  dostepnymi mi  materialami do haftowania, naturalnie na bialej kanwie. Problem pojawil sie w momencie , kiedy tej kanwy nie dalo sie przyszyc..trzeba ja bylo po prostu do starego czerwonego materialu przykleic . W koncu udalo sie..szpulki maja swoje miejsce.Ale to nie koniec niciakow.  Dwa nastepne , ale zupelnie inne czekaja na moja wene.Na  ostatnim zdjeciu sa moje nowe ksiazki i gazetki, ktore jak zawsze  na koniec posta prezentuje.Zycze Wam , mile kolezanki duzo weny tworczej i ide podgladnac nowosci u Was,

sobota, 29 października 2011

..post z malenkim akcentem swiatecznym..

Serdecznie  dziekuje Wam  przesympatyczne kolezanki za tak budujace komentarze,ktore pomagaja utrzymac wene w ryzach.U Was na blogach  powoli robi sie swiatecznie, kolorowo, nastrojowo i bardzo milo.Wprawdzie uwielbiam szyc ale szyciem i szamtkami nie da sie  stworzyc tej atmosfery swiatecznej co haftowaniem w kazdej postaci badz innymi technikami.Postanowilam  tez malenkie co nie co stworzyc na swieta;jelonek, swieczuszka..niby nic ale dla mnie to juz zapowiedz swiat.Nie bylabym soba ,gdybym  nie odwiedzila dzis  flohmarkow(okazja znakomita bo powoli ludzie  pozbywaja sie przed swietami tego co uwazaja za zbedne)Mi tam  nie wydaly sie wogole zbedne  trzy piekne rzeczy ,a mianowicie kosmetyczka  ,etui na okulary i puderniczka w gobelinowym wydaniu.Wprawdzie mam piekna torebke za  ciezkie pieniadze  recznie  haftowana(prezent od meza) ale ja jestem kobieta a tym zawsze malo.Wiec kupilam, obfocilam i jestem happy.I jak zawsze  kolorowe gazetki w temacie  szycie, dom , ,patchworki i krzyzyki.To juz taki rytual,w kazda sobote nowa prasa fachowa.Zakladki do ksiazek to prezenty pod choinke dla wnuczek.Zycze Wam milego weekendu i ide  poogladac co u Was nowego na blogach.

piątek, 21 października 2011

..nic nowego ..

Witam Was serdecznie Kochane Kolezanki i tak jak w tytule...nic nowego..podokanczalam  drobiazgi wczesniej zaczete, oprawilam  moj osobisty notatnik i  nakleilam  maly haft gobelinowy w barwach jesieni , zrobilam maly patchwork wedlug wskazowek Joasi ze "Swiat Lat" i w rozpedzie uszylam pasujaca do niego rekawice kuchenna i wypikowalam ja motywem "kamienie"....Joasiu , dziekuje za  super wskazowki..jestes swietna nauczycielka,,.Dla moich pieciu wnuczat  skonczylam  skarpety  na mikolajowe slodycze.Przegladnelam  nowe gazetki do haftowania krzyzykami .Doczekalam sie  dostawy ksiazki o hafcie  wstazeczkowym (Piekna rzecz).Ta mala ufilcowana laleczka w zielonym kapelusiku to praca  naszej Kasi z "Filcaki i spolka".Sliczna  laleczka Kasiu. dziekuje  !!!!!!! W kolorze jesieni dolaczam dynie i kwiatki.-suchatki by  Wam bylo milo  , gdy bedziecie tu zagladac.Dziekuje Wam za wszystkie przemile komentarze pod  ostatnim postem i nie tylko..Biegne  do pracy a wieczorem  odwiedze Wasze blogi bo  dzieje sie tam  bardzo duzo , pieknie i ciekawie,,......

niedziela, 2 października 2011

Juz pazdziernik.Sloneczna jesien.Rekompensuje nam mokre lato.Wciaz kwitna kwiaty ,mimo ze pod nogami szeleszcza jesienne liscie.Nadchodzi czas zadumy,spokoju, wyciszenia z odrobina nostalgii w tle.Ale nie o tym bedzie ten post.Tak wiec...gdy bylam w Polsce, dalam znajomej, ktora pracuje w manufakturze haftu przemyslowego , do wyhaftowania rozowe magnolie na bardzo dobrym gatunkowo kremowym adamaszku.To mialy byc ozdobne poduszki do  sypialni.Zaprogramowala maszyne i pewnie poszla sobie na kawe nie kontrolujac pracy hafciarki.,i co z tego wyszlo?...zamiast rozowych magnolii wyszly blekitne i to nie dokonca chyba..irysy,,,,.Zamiast zielonych lodyzek i listkow wyszly popielate.Ale by sie matka-natura zdziwila, jakby takie cos zakwitlo na  drzewie zwanym Magnolia.Tak wiec nie ma poduszek, sa 4 podkladki pod talerze.Trudno.Wciaz  probuje  pracy z patchworkiem i tak na szybko uszylam najprostszy z najprostszych .patchworkowy bieznik na stol.a kwiaty..starym zwyczajem sa dla Was kochane kolezanki, za mile komentarze pod postami moimi, zyczac wam udanego tygodnia.

niedziela, 25 września 2011

..jesienia...

Witam Was milo jesienia.Zaczynaja sie dluzsze wieczory, wiec z pewnoscia bedzie wiecej czasu na prace reczne. Zachecona waszymi  pozytywnymi opiniami na temat mojego pierwszego patchworka z ostatniego postu  postanowilam nie rezygnowac tylko podejsc do tematu z innej strony, znaczy sie tej najlatwiejszej (mam na mysli  ten rodzaj patchworka, ktorego nie da sie nazwac jakas okreslona scisle nazwa a po prostu Crezy Patchwork, ktory powstaje z przypadkowych kawalkow zerbranych zeszytych i wykonczonych.)Uszylam podkladki pod talerze z milym dla oka  obrazkiem Sarah Kay w kilku wersjach z przegrodkami na sztucce i wykonczone bawelniana tasiemka(przy okazji  pokazuje moj nowy nabytek a mianowicie filizanka  z podstawka  -angielska porcelana-i dekoracyjny ale w zieleni znany Wam Zwiebelmuster.Ponadto by pobawic sie kolorami uszylam dokladnie ze scinkow dwie podkladki pod talerze badz lapki do garnkow(jak kto woli) oraz znalazlam zastosowanie dla tkaniny kupionej rok temu  bez pomyslu na   zagospodarowanie.Poniewaz tkanina to "Elfiki jesienne" , bardzo na czasie , wiec uszylam z niej torbe usztywniona  gruba i sztywna Aida do haftowania   i w srodku wykonczylam podszewka w kolorze wylozenia.Znalazlam bordowe  pomponiki w moich przydasiach, ktore sie tu bardzo przydaly..A zeby  nie bylo ze szyje tylko male rzeczy  uszylam  duzy bieznik na stol  z wykorzystaniem  techniki boutis, patchworka i pikowania, co dalo mi efekt quilta..mily w dotyku, przyjemny i z wieloma zastosowaniami(bieznik, narzutka, obrusik, mala kolderka).Jezeli natomiast jestescie ciekawe co dalej z moim zacieciem na prawdziwy patchwork to musicie  niestety poczekac bo mam w planach  przygotowac  bozonarodzeniowe skarpety na prezenty dla wnuczat tez z wykorzystaniem kawalkow materialow oraz  rozne podkladki i drobiazgi dla domu dla moich corek i synowch(czeka mnie duzo pracy).Zycze Wam sloneczka na caly nadchodzacy tydzieni ide poogladac Wasze blogi.Z pozdrowieniami.

niedziela, 18 września 2011

...wszystkie koty za ploty..

Od dawna marze o tym, by uszyc sobie patchwork.Ale nie jeden.Kilka.Narzuty, makaty,koldry.Od marzen do realizacji wiedzie prosta droga-trzeba tylko zaczac.No wlasnie.Ale od czego zaczac?Rozpoczelam wedrowke po blogach i tutorialach.Wprawdzie jest ich wiele , ale.....Postanowilam uszyc narzute skladajaca sie  z wielu elementow wypelnionych gwiazdami.I tak na stol powedrowaly niezbedne przybory i tkaniny.Po wielkich zmaganiach powstalo 9 paneli z gwiazdami.Wszystko szlo pieknie.W  momencie , gdy postanowilam te panele polaczyc, przezylam szok. Nic do niczego nie pasowalo:za dlugo, za krotko,za wysoko, za nisko.Te  dziewczyny , ktore szyja patchworki, wiedza o czym pisze.I coz.Nie wyrzuce do kosza  8 godzin pracy.Pokombinowalam, panele polaczylam dodatkowa tkanina, lekko przepikowalam ,doszylam tyl  i co wyszlo?PODUSZKA!!!!!!!!!!!.Teraz juz wiem ze od marzen do realizacji wiedzie jednak dluuuuuga droga. Nie zniechecil mnie ten niewapal.Mam tu wspaniala kolezanke Joanne  ze Swiata  lat",ktora tworzy przepiekne patchworkowe cuda i to wlasnie do niej bede pukac  o wskazowki i rady i musi mi sie udac.Na prezentowanych zdjeciach powyzej widac moje   zmagania z nierownosciami i proba uszycia narzuty.Kwiaty dla Was mile kolezanki i wciaz cieplego sloneczka Wam zycze

niedziela, 4 września 2011

..dzis tylko na chwilke...

..bo chcialam dodac dwie ukonczone podusie i narazie temat poduszek zakonczyc, bo inne prace na mnie czekaja.Rozowa poduszka to bawelna na ocieplinie pikowana w stylu boutis natomiast ta  druga to naszywane aplikacje -muchomorki ale  w wersji pelnej , znaczy sie kapelusze i nozki muchomorkow sa wypelnione  ocieplina i daja efekt 3D co widac na  trzecim zdjeciu a reszta to drobny  hafcik reczny  i rozki w kolorze  przeciwnym do koloru  muchomorkow wykonczone bawelniana delikatna koronka  .Z tylu zapinana na 1 guziczek plaski. Aby sie nie zapoduszkowac postanowilam  odnowic dwa niciaki zakupione niegdys na targu staroci .Beda wymagaly  duzo pracy ale pomysl na nie juz mam,.ponadto czas zaczac decupazowanie  zgromadzonych drewienek.Wiec umykam  nacieszyc sie reszta dnia i cieplym slonkiem zyczac Wam mile kolezanki rowniez ciepelka.I tu chcialam Wam bardzo serdecznie podziekowac  za przemile komentarze pod moim ostatnim postem,poniewaz obawialam sie ze nikt juz o mnie nie pamieta.Milo byc razem z Wami.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...