Pisze Wam szybkiego posta, bo za chwile bede ogladac w TV na zywo opere AIDA z LA SCALA.Muzyke do tej opery napisal Giuseppe Verdi.
A teraz o tym ,jak wpadlam w zachwyt nad sukienka , ktora szylam dla mojej wnusi Kamilki na karnawalowy bal do szkoly.Otoz wymyslila i wyszukala ja sobie sama. To suknia Hermiony z Harry Pottera.Film znacie i bohaterke tez.Tylko ze filmowa Hermiona to aktorka i dorosla panna a moja wnusia to 10 letnia dziewczynka.Proporcje calkiem inne, ksztalty tez.Szylam bez szablonow, bez form tylko dwa razy przymierzalam .I suknia lezy pieknie, pasuje, podobala sie w szkole a najwazniejsze ze Kamilce sie podobala.Oto Kamilka w sukni.
A ponizej ujecie z boku.
Wciaz aplikuje w wolnych chwilach kolejne bloki do The Bird of Paradise Quilt.
Prezentuje Wam kolejne dwa.
Blok nr 17.Robin and Nest of Eggs.
Blok nr 8.Fruit Bounty.
Szyje rowniez kolejne bloki do FWQ.Mam ich juz 42..a ma byc 111.
Powstaly nastepne dwie poduszki do lawendowo-wrzosowego kompletu poscieli.
Narazie tyle prac powstalo.
Opera AIDA sie zaczyna.Mala migawka pobrana z sieci.
Zycze Wam milej niedzieli i naturalnie wspanialego tygodnia.
sobota, 21 lutego 2015
poniedziałek, 2 lutego 2015
Szycie potrzebne dla domu.
Witam Was milo juz w lutym i zycze by zima nie byla sroga.
Zbliza sie powoli wiosna.Przyjdzie czas na porzadki i dekoracje domow.Cos trzeba bedzie wyrzucic, cos wymienic, cos dokupic a przede wszystkim zagospodarowac to co sie juz ma .Dobry pomysl wart jest zawsze duzych pieniedzy.
Ja juz powoli przygotowywuje sie to cieplejszych dni.W planie jest szycie firan i zaslon(dotychczasowe mi sie juz opatrzyly) a takze wymiana tekstyliow kuchennych.
Na Dzien Babci od wnusi Kamilki dostalam tacke do serwowania ciasteczek.Uszylam wkladke do niej wykorzystujac haft z Artillo.
Na wilkinowy kosz uszylam sukienke .
Dotychczas siedzial w nim kot a sam kosz po wylakierowaniu zrobil sie brzydki.
Teraz w koszu sa moje magazyny robotkowe.
Zaczelam szyc komplet poscieli w lawendowo-fiolkowym kolorze w polaczeniu z biela.
A tu zaglowek i poduszka prosta, bez udziwnien.Bedzie jeszcze poduszka duza, poszwa na koldre i narzuta pikowana dwukolorowa.
Reszte pokaze w nastepnym poscie.Czeka ma mnie ogrom ufokow do wykonczenia ..ale moja starosc ...czyli moj padniety kregoslup nie pozwala mi juz na zbyt wiele.
Zycze Wam udanego tygodnia.
Zbliza sie powoli wiosna.Przyjdzie czas na porzadki i dekoracje domow.Cos trzeba bedzie wyrzucic, cos wymienic, cos dokupic a przede wszystkim zagospodarowac to co sie juz ma .Dobry pomysl wart jest zawsze duzych pieniedzy.
Ja juz powoli przygotowywuje sie to cieplejszych dni.W planie jest szycie firan i zaslon(dotychczasowe mi sie juz opatrzyly) a takze wymiana tekstyliow kuchennych.
Na Dzien Babci od wnusi Kamilki dostalam tacke do serwowania ciasteczek.Uszylam wkladke do niej wykorzystujac haft z Artillo.
Na wilkinowy kosz uszylam sukienke .
Teraz w koszu sa moje magazyny robotkowe.
Zaczelam szyc komplet poscieli w lawendowo-fiolkowym kolorze w polaczeniu z biela.
A tu zaglowek i poduszka prosta, bez udziwnien.Bedzie jeszcze poduszka duza, poszwa na koldre i narzuta pikowana dwukolorowa.
Reszte pokaze w nastepnym poscie.Czeka ma mnie ogrom ufokow do wykonczenia ..ale moja starosc ...czyli moj padniety kregoslup nie pozwala mi juz na zbyt wiele.
Zycze Wam udanego tygodnia.
czwartek, 29 stycznia 2015
Japonska poduszka i inne prace
..czyli Nowy Rok zaczal sie pracowicie, biorac pod uwage ilosc prac, jakie w styczniu zrobilam .Szalu nie ma, ale jak na moje lenistwo to i tak jestem z siebie dumna.
O moich noworocznych celach pisalam w poprzednim poscie.I jak narazie zdazam pomalenku w upragnionym kierunku..
Uszylam tez w miedzyczasie poduszke, ktora nazwalam "japonska".A dlaczego?.Otoz w magazynie robotkowym Quiltmaker`s 100 Blocks vol 10 na stronie25 znalazlam sliczny blok nr 916 , ktory wykonala Yoko Saito.Nazywa sie Floral Garland i bardzo mi sie spodobal.Wykorzystalam ten blok w calosci Aplikowalam recznie kazdy listeczek , lodyzke, plateczek i recznie pikowalam .Uzylam do tej pracy takze orginalnych tkanin Yoko Saito.
Oto moja poduszka.
A tu troche blizej..pojedynczy kwiat.
Rozpoczelam prace nad quiltem The Bird of Paradise .Korzystam z ksiazki "A Bountiful Life" by Karen Mowery.
Jako pierwszy blok powstal Blok nr 4 Grapevine and Swooping Bird
Nastepny to blok nr1 Bluebell Bouquet
Kazdy blok ma wielkosc 14x 14 cala.Aplikacja w calosci wykonana recznie.Blokow bedzie 20.
Ponadto pracuje nad kolejnymi blokami do FWQ.
Itak na dzien dzisiejszy powstaly kolejne bloki.
O moich noworocznych celach pisalam w poprzednim poscie.I jak narazie zdazam pomalenku w upragnionym kierunku..
Uszylam tez w miedzyczasie poduszke, ktora nazwalam "japonska".A dlaczego?.Otoz w magazynie robotkowym Quiltmaker`s 100 Blocks vol 10 na stronie25 znalazlam sliczny blok nr 916 , ktory wykonala Yoko Saito.Nazywa sie Floral Garland i bardzo mi sie spodobal.Wykorzystalam ten blok w calosci Aplikowalam recznie kazdy listeczek , lodyzke, plateczek i recznie pikowalam .Uzylam do tej pracy takze orginalnych tkanin Yoko Saito.
Oto moja poduszka.
A tu troche blizej..pojedynczy kwiat.
Rozpoczelam prace nad quiltem The Bird of Paradise .Korzystam z ksiazki "A Bountiful Life" by Karen Mowery.
Jako pierwszy blok powstal Blok nr 4 Grapevine and Swooping Bird
Nastepny to blok nr1 Bluebell Bouquet
Kazdy blok ma wielkosc 14x 14 cala.Aplikacja w calosci wykonana recznie.Blokow bedzie 20.
Ponadto pracuje nad kolejnymi blokami do FWQ.
Itak na dzien dzisiejszy powstaly kolejne bloki.
Jako przerywnik uszylam kolezance na urodziny fartuszek kuchenny,.
Chyba wszystkie moje prace pokazywalam na FB.
A teraz ide poogladac Wasze blogi i Wasze prace w Nowym Roku.
Zycze Wam zapalu do pracy i zdrowia.
Zycze Wam rowniez udanego weekendu.
środa, 31 grudnia 2014
Z Farmer"s Wife
w Nowy Rok.Dokladnie tak. Wiekszosc z Was ma z Nowym Rokiem poukladane postanowienia.
U mnie to nie dziala.Ja musze wytyczyc sobie cele i nawet jezeli w pelni nie udaje mi sie ich zrealizowac, to jednak czesc z nich zrobie i mam z tego satysfakcje i dalsza motywacje.A postanowienia..coz..same wiecie..szybko sie o nich zapomina . Tak wiec ja w Nowym , 2015 Roku szyje Sampler Farmer*s Wife, szyje Dear Jane , 3D patchworki i haftuje drobiazgi do domu.
Zeby nie byc goloslowna pokaze Wam 12 pierwszych uszytych blokow.
Korzystam z ksiazki i sablonow.Tych blokow ma byc 111 czyli 10% mam juz za soba.
Tkaniny zakupilam , kolorystyke juz ustalilam .(zblizona do orginalu).
Tak bedzie w przyblizeniu wzgladal moj quilt
A nastepne cele narazie sa w ksiazkach.I tu od marzen do realizacji droga nie bedzie dluga.
A drobiazgi do domu bede haftowac inspirujac sie kolejnym wydaniem mojego ulubionego czasopisma australijskiego.
Zycze Wam Pieknego 2015 NOWEGO ROKU !!!
Szampanskiej Zabawy!!!!!!!!
U mnie to nie dziala.Ja musze wytyczyc sobie cele i nawet jezeli w pelni nie udaje mi sie ich zrealizowac, to jednak czesc z nich zrobie i mam z tego satysfakcje i dalsza motywacje.A postanowienia..coz..same wiecie..szybko sie o nich zapomina . Tak wiec ja w Nowym , 2015 Roku szyje Sampler Farmer*s Wife, szyje Dear Jane , 3D patchworki i haftuje drobiazgi do domu.
Zeby nie byc goloslowna pokaze Wam 12 pierwszych uszytych blokow.
Korzystam z ksiazki i sablonow.Tych blokow ma byc 111 czyli 10% mam juz za soba.
Tkaniny zakupilam , kolorystyke juz ustalilam .(zblizona do orginalu).
Tak bedzie w przyblizeniu wzgladal moj quilt
A nastepne cele narazie sa w ksiazkach.I tu od marzen do realizacji droga nie bedzie dluga.
A drobiazgi do domu bede haftowac inspirujac sie kolejnym wydaniem mojego ulubionego czasopisma australijskiego.
Szampanskiej Zabawy!!!!!!!!
czwartek, 25 grudnia 2014
Boze Narodzenie..
..wszyscy wszystkim sla zyczenia...ja rowniez Zycze Wam Wesloych Swiat.Pogodnych, zdrowych, spedzonych w gronie najblizszych.
Niech w tych dniach swiatecznych nie przygniataja Was troski i problemy dnia powszedniego.Wprawdzie zapomniec sie o nich nie da,,ale odsunmy je na chwile na bok.Blask choinki nich cieszy Wasze oczy.
Kazda z nas przed swietami miala mnostwo pracy, przygotowan, zakupow sprzatania i gotowania.
Mimo wielu zajec udalo mi sie uszyc kilka rzeczy niezbednych w kuchni.Fartuszek, ktory zapewne juz znacie
Podkladki swiateczne na stol, ktorych chyba nigdzie nie pokazywalam .W ilosci 12 sztuk.
Do kuchni uszylam zaslonki do drzwi
oraz na male okienko wychodzace na korytarz(moja kuchnia nie ma okien).taka mala zasloneczke pikowana w piora.
To tylko tyle w temacie robotek.
Zycze Wam jeszcze raz Wesolych Swiat.
Niech w tych dniach swiatecznych nie przygniataja Was troski i problemy dnia powszedniego.Wprawdzie zapomniec sie o nich nie da,,ale odsunmy je na chwile na bok.Blask choinki nich cieszy Wasze oczy.
Kazda z nas przed swietami miala mnostwo pracy, przygotowan, zakupow sprzatania i gotowania.
Mimo wielu zajec udalo mi sie uszyc kilka rzeczy niezbednych w kuchni.Fartuszek, ktory zapewne juz znacie
Podkladki swiateczne na stol, ktorych chyba nigdzie nie pokazywalam .W ilosci 12 sztuk.
Do kuchni uszylam zaslonki do drzwi
oraz na male okienko wychodzace na korytarz(moja kuchnia nie ma okien).taka mala zasloneczke pikowana w piora.
To tylko tyle w temacie robotek.
Zycze Wam jeszcze raz Wesolych Swiat.
niedziela, 14 grudnia 2014
Quilt skonczony..
Trwalo to naprawde dlugo .Wzor nie byl latwy , wymiary quilta duze .Wzor wlascicielka quilta znalazla sama w sieci i kolorystyke sama wybrala ,ja tylko towarzyszylam jej w sklepie w czasie zakupow.
Wszystkie tkaniny to 100% bawelna.Wypelnienie takze bawelniane i dosc grube.Kolos nie miescil sie pod maszyne mimo, ze moja Janome ma naprawde dlugie ramie.Wszystko jest uszyte na maszynie, lamowka tez.
A wogole to spinalam go do pikowania ponad 4 godziny .Caly srodek musialam fastrygowac .
Wrzuce duzo zdjec quilta z przodu, boku i pikowania nawet z bliska bo tyl quilta wyszedl przepieknie bez zmarszczen i zakladek.Jak macie ochote ogladac to zapraszam.
A to sa poduszki do quilta, ktore wczesniej pokazywalam na FB,Stanowia komplet.
Tak wiec jedno dzielo ukonczone.Sa jeszcze dwa inne quilty ,ale one beda juz konczone po Swietach .
Koncze ten roboczy post taki troche przeladowany zdjeciami.I do nastepnego spotkania.
Wszystkie tkaniny to 100% bawelna.Wypelnienie takze bawelniane i dosc grube.Kolos nie miescil sie pod maszyne mimo, ze moja Janome ma naprawde dlugie ramie.Wszystko jest uszyte na maszynie, lamowka tez.
A wogole to spinalam go do pikowania ponad 4 godziny .Caly srodek musialam fastrygowac .
Wrzuce duzo zdjec quilta z przodu, boku i pikowania nawet z bliska bo tyl quilta wyszedl przepieknie bez zmarszczen i zakladek.Jak macie ochote ogladac to zapraszam.
A to sa poduszki do quilta, ktore wczesniej pokazywalam na FB,Stanowia komplet.
Tak wiec jedno dzielo ukonczone.Sa jeszcze dwa inne quilty ,ale one beda juz konczone po Swietach .
Koncze ten roboczy post taki troche przeladowany zdjeciami.I do nastepnego spotkania.
środa, 19 listopada 2014
Mile oku drobiazgi
Wiele haftow krzyzykowych i plaskich, wiele podarowanych i zamowionych czeka na swoja kolej.
Ale jak widze ,na wszystko przychodzi czas .
Dostalam od Eli z bloga http://www.malowanekrzyzykami.blogspot.co.at/..piekny wieniec roz , wykonany haftem xxx na moje 60 urodziny w marcu tego roku., jako prezent.Lezal sobie .Az wreszcie postanowilam miec go na poduszce i ja uszylam .Z rozowymi wypustkami i zapinana na zameczek z tylu.40x40 cm.
Musicie przyznac ze urocza.(mam na mysli haft).
Zeby post nie byl zbyt krotki...bo ostatnio wciaz laduje az do znudzenia mnostwo zdjec,,wiec pokazuje tez podkladke a wlasciwie wkladke do drewnianej tacy sluzacej do serwowania kawy.Motyw swiateczny, wiec absolutnie na czasie.Wkladka haftowana jest krzyzykami , na ocieplinie i na podszewce z bialej bawelny.
Powstala tez podkladka sniadaniowa o tematyce swiatecznej..haftowane piernikowe ludziki.
Na ocieplinie, pikowana dookola i wylamowana lamowka recznie podszyta.Tyle szczegolow technicznych.
Hafty wykonala na zamowienie dla mnie Ela.Pieknie dziekuje.
Tyle na dzis..ide sie leczyc..tak jak wiekszosc z Was , mnie tez dopadly jesienne chorobska.Ale nie daje sie..oprocz lekow pije herbaty z cytryna ,miod, gorace mleko, robie inhalacje i leze w lozku pod cieplutka kolderka.Zdrowka Wam zycze.)
Ale jak widze ,na wszystko przychodzi czas .
Dostalam od Eli z bloga http://www.malowanekrzyzykami.blogspot.co.at/..piekny wieniec roz , wykonany haftem xxx na moje 60 urodziny w marcu tego roku., jako prezent.Lezal sobie .Az wreszcie postanowilam miec go na poduszce i ja uszylam .Z rozowymi wypustkami i zapinana na zameczek z tylu.40x40 cm.
Musicie przyznac ze urocza.(mam na mysli haft).
Zeby post nie byl zbyt krotki...bo ostatnio wciaz laduje az do znudzenia mnostwo zdjec,,wiec pokazuje tez podkladke a wlasciwie wkladke do drewnianej tacy sluzacej do serwowania kawy.Motyw swiateczny, wiec absolutnie na czasie.Wkladka haftowana jest krzyzykami , na ocieplinie i na podszewce z bialej bawelny.
Powstala tez podkladka sniadaniowa o tematyce swiatecznej..haftowane piernikowe ludziki.
Na ocieplinie, pikowana dookola i wylamowana lamowka recznie podszyta.Tyle szczegolow technicznych.
Hafty wykonala na zamowienie dla mnie Ela.Pieknie dziekuje.
Tyle na dzis..ide sie leczyc..tak jak wiekszosc z Was , mnie tez dopadly jesienne chorobska.Ale nie daje sie..oprocz lekow pije herbaty z cytryna ,miod, gorace mleko, robie inhalacje i leze w lozku pod cieplutka kolderka.Zdrowka Wam zycze.)
niedziela, 16 listopada 2014
No i rosnie mi konkurencja...
Moja wnusia Kamilka, dziewieciolatka,odkryla w sobie milosc do szycia.Zainteresownie maszyna do szycia zawsze gdzies tam w niej drzemalo.Trzy lata temu moj maz a jej dziadek kupil jej maszyne do szycia.Wprawdzie bardzo prosta, niemal zabawkowa, ale szyla dobrze.Kamilka uszyla na niej jakies drobiazgi, etiu na komorki i na tym sie skonczylo.Ale jak usiadla do mojej nowej JANOME ,tak przepadla.
Zazadala sobie tkanin ,wzorow i zaczela szyc poduszki dla siebie,Pierwsza z jelonkiem Prawdziwa aplikacja na dwustronnej fliselinie.Odpowiednie krzeslo, wlasciwe swiatlo, odpowiedni uklad rak na tkaninie i sciegiem zygzakowym bardzo gestym naszyla samodzielnie aplikacje bez zadnych poprawek i bez zbednych pytan.
Spojrzcie tylko jaka skupiona
Swiat wokol niej przestal istniec.Zadowolona mimo ze chora i zakatarzona.
Z zelazkiem sobie swietnie poradzila, by odprasdowac aplikacje.
a tu jej samodzielna praca.To bedzie poduszka z jelonkiem.
Jestem dumna z mojej mlodziutkiej konkurencji.Mysle ,ze jej zapal szybko nie ostygnie.Nie chciala wracac do domu,chciala skonczyc poduszke.
Zycze Wam milego tygodnia.)
Zazadala sobie tkanin ,wzorow i zaczela szyc poduszki dla siebie,Pierwsza z jelonkiem Prawdziwa aplikacja na dwustronnej fliselinie.Odpowiednie krzeslo, wlasciwe swiatlo, odpowiedni uklad rak na tkaninie i sciegiem zygzakowym bardzo gestym naszyla samodzielnie aplikacje bez zadnych poprawek i bez zbednych pytan.
Spojrzcie tylko jaka skupiona
Swiat wokol niej przestal istniec.Zadowolona mimo ze chora i zakatarzona.
Z zelazkiem sobie swietnie poradzila, by odprasdowac aplikacje.
a tu jej samodzielna praca.To bedzie poduszka z jelonkiem.
Jestem dumna z mojej mlodziutkiej konkurencji.Mysle ,ze jej zapal szybko nie ostygnie.Nie chciala wracac do domu,chciala skonczyc poduszke.
Zycze Wam milego tygodnia.)
Subskrybuj:
Posty (Atom)










