sobota, 27 sierpnia 2016

Prezenty ...

Dzis nie bedzie o robotkach.Czas na chwalenie sie........
Od mojej corki Pauliny z Polski dostalam sliczna lale.Tildowy aniol.

Kupilam Burde easy/ HW 2016


Na  targu staroci upolowalam  kilka drobnostek, czyli bardzo stare wydanie  "Album de broderies Au Point De Croix"par Th.de Dillmont czesc I.



Piekne male nozyczki do haftu(czyli do obcinania niteczek).


Stare, ale ostre nozyczki do ciecia tkanin w zabki.Solingen Made in Gremany "Monopol"


W ramach wymianki z Lacrima dostalam piekna podusie robiona na szydelku przez nia  sama:Lacrima wielkie dzieki https://zamotanalacrima.blogspot.co.at

skarpety takze od Marzeny https://zamotanalacrima.blogspot.co.at
Swietna sprawa ,bo  beda idealne dla mojego wnusia Konrada, ktory ma juz dwa tygodnie.)


Tak wiec  ciesze sie ogromnie tym wszystkim ,co dostalam i co udalo mi sie wyszperac na starociach.
Dziekuje za odwiedziny i zycze wspanialego weekendu.

piątek, 19 sierpnia 2016

Zaczyna byc jesiennie,,,,,

Padaja deszcze, trawa wyschla., liscie powiedly i nawet nie szeleszcza, bo  mokre i brudne.Mimo, ze kalendarzowe lato wciaz trwa, to jednak bardzo wyraziscie nadchodzi jesien.
Czyli czas zaczac szyc dekoracje jesienne do wystroju domu.Jak co roku, zaczelam od poduszki.I to naturalnie w dynie.



Uwielbiam naszywac recznie  aplikacje, ale tym razem postanowilam je nakleic, uzywajac do tego celu fliseliny dwustronnie klejacej.

Wycinalam poszczegolne elementy wzoru , podklejalam fliselina a nastepnie ukladalam wzor na tkaninie  poduszkowej i znow je przyklejalam goracym zelazkiem,  wczesniej odrywajac papier zabezpieczajacy.Cala poduszke wypikowalam recznie.


Poduszke ta wystawiam do konkursu , ktory oglosila Gosia na swoim blogu ale o tym bedzie w  innym poscie. http://quiltsmyway.blogspot.co.at/2016/06/hello-sunshine-quilting-challenge.html




A dla przypomnienia, dwa lata temu  uszylam tez poduszke w dynie tylko aplikacje naszywalam recznie.



Nastepne tkaniny czekaja w kolejce na bieznik..tym razem jednak uszyje go w patchworkowe wzory ciete czyli z kawaleczkow.



Kupilam tez nowe czasopisma hobbystyczne.



Zycze Wam udanego weekendu.)
Pozdrawiam milo wszystkich tu zagladajacych.



czwartek, 11 sierpnia 2016

Chyba zaczynam nadrabiac zaleglosci w prowadzeniu bloga.Pisze post za postem.No coz.Nazbieralo sie  troche prac do pokazania.
Dzis znow dwa kolejne bloki do " Patchwork of the Crosses" Lucy Boston. 
Blok nr 11


Blok nr 12




Dawno nie bylo u mnie na blogu porcelany.A to  dlatego, ze jej po prostu nie kupowalam , nie szukalam. .Ale w ubieglym tygodniu moja corka Lus obdarowala mnie czyms fantastycznym.
To Gmundner Keramic Manufaktur  Made in Austria Handwerk czyli ceramika recznie malowana  rodem z Austrii.
Komplet 3- czesciowy, czyli dzban wazon i taca.


Blizej pokaze dzban


oraz wazon



Uwielbiam  dostawac upominki-niespodzianki.
Milego dnia zycze Wam.

środa, 10 sierpnia 2016

Kilka dni temu zaczelam szyc  bloki do " Patchwork of the Crosses" Lucy Boston.
pod tym linkiem znalazlam tutoriale  https://www.linapatchwork.com/lucy-boston-patchwork-crosses-tutorial/ .
 Widze na zagranicznych  blogach , ze duzo quilterek podjelo to wyzwanie, tak wiec nie jestem sama i mam duza skale porownawcza .Oto moje bloki:
Blok nr1

Blok nr2

Blok nr 3

Blok nr 4

Blok nr 5

Blok nr 6

Blok nr7

Blok nr 8

Blok nr 9

Blok nr 10


Powstanie ich duzo wiecej, czyli dokladnie tyle, by uszyc narzute na moje  jednoosobowe lozko.
Pracy bedzie duzo.Ale szyje sie te bloki z prawdziwa przyjemnoscia.Wszystko recznie.
Lacze pozdrowienia.





Ogladalam Wasze blogi.Duzo sie na nich dzieje.Piekne rzeczy tworzycie.
Ostatnimi czasy tez kilka  zrobilam, uszylam i wypikowalam .
Zalacze dzis tylko kilka zdjec z tego co powstalo, by nie przynudzac.
Woreczki na lawende z ogrodu mojej corki Lus i ziecia Rafala.


Bieznik na stolik kawowy.Recznie naszywane aplikacje i recznie pikowany.


Kolejny bieznik o innym ksztalcie  wykonany jak ten powyzej.

Dzis skonczylam  szyc  ozdobne wejscie do sypialni.

 i na zbiorowce

Wiem, ze  kazdy ma nie wiele czasu na czytanie, ogladanie i komentowanie..ale bedzie mi ogromnie milo , gdy  mnie odwiedzicie.
Pozdrawiam  Wszystkich.




piątek, 5 sierpnia 2016

Witam Was i czuje sie , jakbym wracala z dalekiej podrozy.Bo niby jestem ,a jakby mnie nie bylo.Blog zarosl mchem  i czas ocalic go od zapomnienia.
Duzo sie dzialo, ale nie bede wracac do przeszlosci, przynajmniej dzisiaj.
Moje zainteresowania i moje pasje nie ulegly zmianie.Wciaz pozostaje w temacie szycia quiltow, ciuszkow  i domowych tekstyliow.A ze ostatnio mialam okazje nabyc skore, derme, zamsz i inne ciezkie w obrobce tkaniny , musialam zaczac rozgladac sie za odpowiednia maszyna, by cos z nich uszyc.Wprawdzie mam swietny park maszynowy i bardzo nowoczesny, jednakze do szycia skor szkoda mi tych maszyn.Poszukalam troche w sieci. Znalazlam na allegro.pl .Zamowilam .Juz dotarla.Pokazywalam ja juz Wam na Facebooku.Ale tu  dam jej zdjecia jeszcze raz.















Jest to 60-letnia maszyna Adlerette.Niemiecka.Szyje super  zarowno sciegiem prostym jak i zygzakiem,I wiecie co..szyje tez jedwab.
Wczoraj dokonczylam i powiesilam moje nowe firany i zaslony w pokoju dziennym i w sypialni.Ponizej kilka foto.






 Tak wiec bog zostal odkurzony.
Ale moj inny blog tez ma nowego posta  http://alawieden.blogspot.co.at/
i tam tez mozecie zagladnac.
Zycze Wam udanych urlopow, slonecznych wakacji i duzo weny tworczej.)




niedziela, 3 stycznia 2016

2016 Rok

Zyciowe zakrety, niespodzianki,zrzadzenia losu, walka z wiatrakami sprawily, ze na pol roku  zawiesilam  prowadzenie blogow.
Mialam pokonczyc ufoki pokazane w moim ostatnim poscie, ale niestety....zycie napisalo inny scenariusz. Bo zycie jest nieprzewidywalne.
Ostatnio troche szylam, ale tylko rzeczy potrzebne, niezbedne.Pokazywalam je wprawdzie na FB, ale moj blog to moj pamietnik, wiec  musze  je tu umiescic.
Powstal obrus na okragly  stolik , na ktorym stanela choinka.Uszylam go z tkaniny Toile de Jouy.Gore  uszylam jak quilt pikujac kanapke, a dolem naszylam tasme z  piorami  boa.

Na lozko  uszylam  posciel z angielskiej bawelnianej tkaniny w motyw rozany.

Do mojej slepej kuchni poszylam zaslonki i kotarki i udaje ze mam okna na swiat.



A na kuchenny stolik uszylam maly quilt wykorzystujac gotowy panel.Wypikowalam go, obszylam recznie lamowka  i bylo cos nowego na Swieta w kuchni.

Bardzo niewiele nowych prac powstalo.Nie czulam takiej potrzeby.
Zycze Wam w Nowym 2016 Roku zdrowia i wielu wspanialych pomyslow na  nowe prace.


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...