czwartek, 13 października 2016

BROTHER V5

Maszyno-hafciarka V5 z firmy Brother to uniwersalne urządzenie, które łączy w sobie funkcjonalność maszyny do szycia oraz hafciarki. Wyposażona jest we wszystkie standardowe funkcje oraz dodatki, które zapewniają komfortowe warunki szycia i haftowania. Posiada 531 fabrycznie wbudowanych ściegów z możliwością regulacji ich parametrów, a dodatkowa umożliwia tworzenie i zapisywanie własnych ściegów. Jako hafciarka wyposażona jest w 227 wzorów haftów, siedemnaście czcionek hafciarskich, a także wbudowany port USB, który umożliwia importowanie większej liczby haftów do urządzenia. Jej wysoka wydajność zapewniona jest dzięki maksymalnej prędkości pracy wynoszącej aż 1050 ściegów na minutę. Maszyno-hafciarka posiada jednocześnie wiele funkcji, które w znaczącym stopniu usprawniają szycie, a jej obsługa jest prosta i intuicyjna.
Tak pisze o tej maszynie Google.
Dzis dotarla, zakupilam ja tutaj, w Wiedniu, mimo, iz w Polsce bylaby sporo tansza, ale wzielam pod uwage serwis i ewentualne naprawy.
To nie jest moja pierwsza maszyno-hafciarka.Przesiadlam sie na nia z Brother innovi`s1500
Zrobilam kilka zdjec maszyny, by sie podzielic z Wami moja radoscia.
To bardzo chaotyczny post. ale maszyne musialam ogarnac w miare szybko, bo szkolenie trwalo tylko 2 godziny i chcialam naturalnie cos juz wyhaftowac.
Tak wiec ogladajcie zdjecia.Szare i bure bo ciemno juz i swiatlo jakies nie takie jakbym sobie zyczyla, ale cos  niecos widac.


ISACORD to nazwa nici do haftu idealnie  pasujace do tej hafciarki.


Na nici mam taka szafeczke, ktora ma 16 szufldek i wszystkie sa pelne, wiec bedzie czym pracowac.


Tutaj  maszyna pracuje juz.


Tak wyglada ukonczony haft na tamborku.


Maszyna swietnie nadaje sie do pikowania.Ma duzo wzorow  wpisanych w program do pikowania.


Tak wyglada przed rozpoczeciem pracy.Jest dluga 90 cm.Zajmuje duza powierzchnie stolu.

A tutaj  opakowanie jednego z tamborkow.



Nastepny tamborek, specjalny do haftowania dlugich wzorow.


Ukonczona dzisiaj juz praca czyli wieniec bozonarodzeniowy.


Oraz haft "kwiaty i ptaki" rowniez  praca skonczona.



Wciaz  jestem pod wrazeniem  mozliwosci tej maszyny.
Beda powstawaly rozne prace .Bede je sukcesywnie pokazywac.
Pozdrawiam Was milo.)

czwartek, 6 października 2016

Quilt dla Weroniki.

Zaczelam go przed dwoma laty.Uszylam wierzch i musialam odlozyc.Quilt czekal na "swoj czas".Takich prac "czekajacych" jest  jeszcze duzo do wykonczenia.
Pracy przy wykonczeniu bylo sporo.Mam tu na mysli pikowanie.
4 lata temu  po raz pierwszy pikowalam quilt w piora.Wypatrzylam je na  https://www.facebook.com/guravlik.Wtedy prowadzila bloga i jej blog byl dostepny  dla wszystkich.
Nie mialam wskazowek, jak szyc piora ,ale udalo sie.Potem ten motyw powtarzalam kilkakrotnie przy innych pracach .
Quilt  dla Weroniki, czyli mojej wnuczki mieszkajacej w Polsce, jest gotowy.Tu lezy na sofie.


i kilka zdjec samego pikowania.





Tutaj quilt lezy na lozku.I jest przeznaczony na Weroniki lozko jako narzuta.



 Jest bardzo miekki, lekki i puchaty.Caly quilt pikowany jest maszynowo.Lamowka  z prawej strony przyszyta jest  na maszynie, ale juz  od lewej strony podlozona jest recznie ,co czyni wykonczenie quilta bardzo plastycznym.


Wymiary quilta to 220x180 cm.
Po zlozeniu  wyglada jak poduszka.


A tu przygotowany do wysylki.


Zdjecia sa ciemne bo u mnie leje, wieje i jest ciemno.Lampa  blyskowa nie poradzila sobie z ciemnosciami.
Zycze Ci Weroniko wiele radosci z quilta w chlodne zimowe wieczory i nie tylko.
A Wam , moje Kochane czytelniczki troche slonca  jesienia.)


piątek, 30 września 2016

Dekoracja jesienna.Herbst Dekoration.

Wczesna jesien kojarzy sie z dojrzalymi owocami, z warzywami gotowymi do zbioru .Wprawdzie nie mam zadnego zagonu czy ogrodka, ba, nawet nie mam balkonu,by cokolwiek  uprawiac, wiec uszylam sobie  dynie, czyli najbardziej jesienne warzywo.
Nie sa pomaranczowe,jak wiekszosc dyn, bo nie pasowalyby  do wystroju  mojego mieszkania.

Juz ponad trzy tygodnie nic nie uszylam, bo wciaz palec mnie boli.Ale dzis  postanowilam w koncu usiasc do maszyny.Wybralam szmatki i nici i zaczelam  szyc  dynie.

Szlo opornie.Palec sztywny.Nie chcial wspolpracowac.

Palce wyszly z wprawy i mialam ich do dyspozycji tylko 9.

Gdy powstaly pierwsze i moim zdaniem bardzo prymitywne i nieudolne dynie, bylam juz cala happy
.
Gdy powstaly trzy dynie, wiedzialam ze dam rade.
Potem juz bylo z gorki.


Tak wiec ostatecznie powstalo 5 dyn, duzych , wysokich.I juz stoja w wiklinowym koszu.



Pozdrawiam Was weekendowo:)

niedziela, 25 września 2016

Ufoki leza odlogiem

Dokladnie tak bym to nazwala.
Nie da sie narazie nic szyc ze wzgledu na chory i polatany palec wskazujacy u prawej reki.Kto szyje to rozumie moja rozpacz.
Ale nie znaczy to, ze nic sie nie dzialo.
Bylam na krotkiem urlopie i nie zdazylam Wam kilku rzeczy pokazac.
Praca nad japonskim quiltem trwala.Juz jest go tyle, co na zdjeciu ponizej.To jakies 30% calosci.


Uszylam tez kolejny blok do quilta Lucy Boston.To juz 17 blok.

Skonczylam zakiet, ale nie zdazylam go obfocic i teraz pokazuje go jako raz ubrany.

Kupilam nowe gazetki robotkowe.Krawieckie...

...i patchworkowe

I tak narazie nic wiecej sie nie dzieje.
Zagladam do Was, podgladam i inspiruje sie zbierajac pomysly na nadchodzace swieta Bozego Narodzenia.

wtorek, 6 września 2016

"Japonska torba."

Dawno nie uszylam zadnej torby-szmacianki , wiec tym razem wybor padl  wlasnie na nia.



W calosci  wykonalam ja z 100% bawelny, bambusowe uchwyty i podszewka tez z bawelny.


Jej wymiary :wysokosc 30 cm, szerokosc 37, cm glebokosc 13 cm.

Tyl torby uszylam z tkaniny  w innym kolorze, ktory komponuje sie z aplikacja z przodu torby i z bokami.
Wykorzystalam wzor na tkaninie , by wypikowac ja w  tzw. "kamienie".

Aplikacje,  haft i pikowanie przodu torby wykonalam recznie.


Inspiracja do uszycia tej torby bylo jedno z wielu japonskich czasopism, ktore  dostalam  w prezencie zupelnie przypadkowo od sprzedawcy maszyn Brother w Wiedniu.Dostalam  az 5 roznych egzemplarzy.Wprawdzie numery lekko zakurzone(bo stare), ale zawartosc bardzo bogata.


A tak wyglada torba orginalna z japonskiego  magazynu, czyli moja inspiracja.Piekna  i jedyna.Wiele zmienilam w mojej torbie  , duzo ujelam a jeszcze wiecej dodalam od siebie.I w efekcie powstala zupelnie inna torba.


I na zakonczenie jeszcze raz, dla porownania, moja torba.Prawda, ze inna?Uboga w detale, kolorystycznie  nie przypomina orginalu, ale ciesze sie ze ja uszylam.

Wszystkie zdjecia wyszly ciemne , bo taka mamy wlasnie aure, czyli ciemno, ponuro i deszczowo.

Pozdrawiam Was milo .Dziekuje za odwiedziny.)


środa, 31 sierpnia 2016

Czy wiecie ze..

dzisiaj jest Miedzynarodowy Dzien Bloga? Taka informacje wyczytalam na FB.,jezeli sie myle, prosze mnie skorygowac.A skoro swieto bloga, to trzeba  zrobic sobie uczte, czyli napisac posta.
Ostatnie trzy dni pracowalam nad malym, jesiennym bieznikiem,
Uszylam go  w calosci recznie czyli aplikacje i pikowanie,  tylko lamowke z jednej strony doszylam maszyna , ale podszylam ja juz recznie.
Do  uszycia bieznika uzylam  orginalnych tkanin Yoko Saito, Red Rooster , oraz tkanine -tlo kupilam w KOMOLCE.
Wzor znalazlam w magazynie robotkowym "Primitive Quilts" Fall 2014.Ale  tam byla poduszka a ja ja przerobilam troche  i mam bieznik na moj maly stolik.

Obfocilam go z kazdej strony, wiec zalaczam zdjecia.







Oraz dolaczam  zbiorowke, jak powstawal bieznik.

Tutaj zdjecia z pikowania recznego.


Sporo tych zdjec.Mysle ze nie zanudzilam Was.
Zycze milego wieczoru.)

poniedziałek, 29 sierpnia 2016

I ja tez..

biore udzial w konkursie Hello Sunshine Quilting Challenge a ktory oglosila Gosia z bloga
http://quiltsmyway.blogspot.co.at/search?updated-max=2016-07-11T19:10:00%2B02:00&max-results=5


 Uszylam poduszke, wprawdzie o tematyce jesiennej, ale postawilam na kolor zolty, czyli kolor lata.
Poduszka ma wymiary 43x43 cm.Wykonana w calosci ze 100% bawelny.Aplikacje sa naszywane maszynowo przy pomocy dwustronnej klejonej  fliseliny a pikowanie wykonalam recznie.Z tylu zasuwana jest na zamek a wokol jest doszyty sznur ozdobny w zielonym kolorze.
Zolty, zielony, czerwony i niebieski to kolory, ktore miala zawierac praca..moje sa  mocniej nasycone niz te, co podaje plansza konkursowa , ale to chyba sprawa odbioru koloru na komputrze.


Nagrody w konkursie sa swietne i moglabym przygarnac je wszystkie.



Zycze  zarowno wszystkim uczestniczkom jak i sobie  wygranej w konkursie.
Gosiu dziekuje za zaproszenie.)




niedziela, 28 sierpnia 2016

Handwork

Dzis jest piekna , sloneczna niedziela.Spacer zaliczony, rosol niedzielny zaliczony, lody tez, wiec czas na nowego posta.
Wprawdzie nic powaznego sie nie dzieje , jednak powoli powstaja kolejne bloki do przyszlych quiltow .Odkurzylam dzis schowane gleboko 4 bloki do quilta "THE BIRD OF PARADISE"i uszylam kolejny czyli piaty.Blokow wszystkich trzeba uszyc 20 sztuk. 
Wszystkie bloki sa szyte recznie.Kazda aplikacja bedzie pozniej wymagala  drobnych wykonczen w postaci haftow.Czyli ogrom pracy.
Oto dzisiejszy blok nr 5.

Dla przypomnienia pokarze Wam okladke ksiazki,ktora  zawiera wszystkie schematy i opisy .To na jej podstawie powstaje moj quilt.


Ponadto powstaly dwa kolejne bloki do quilta" Patchwork of the Crosses" Lucy Boston.
Blok nr 15


Oraz blok nr 16

Przed nami nowy tydzien.Zycze Wam , by byl tak sloneczny, jak ten ,co wlasnie sie konczy.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...