Dokladnie tak bym to nazwala.
Nie da sie narazie nic szyc ze wzgledu na chory i polatany palec wskazujacy u prawej reki.Kto szyje to rozumie moja rozpacz.
Ale nie znaczy to, ze nic sie nie dzialo.
Bylam na krotkiem urlopie i nie zdazylam Wam kilku rzeczy pokazac.
Praca nad japonskim quiltem trwala.Juz jest go tyle, co na zdjeciu ponizej.To jakies 30% calosci.
Uszylam tez kolejny blok do quilta Lucy Boston.To juz 17 blok.
Skonczylam zakiet, ale nie zdazylam go obfocic i teraz pokazuje go jako raz ubrany.
Kupilam nowe gazetki robotkowe.Krawieckie...
...i patchworkowe
I tak narazie nic wiecej sie nie dzieje.
Zagladam do Was, podgladam i inspiruje sie zbierajac pomysly na nadchodzace swieta Bozego Narodzenia.
niedziela, 25 września 2016
wtorek, 6 września 2016
"Japonska torba."
Dawno nie uszylam zadnej torby-szmacianki , wiec tym razem wybor padl wlasnie na nia.
W calosci wykonalam ja z 100% bawelny, bambusowe uchwyty i podszewka tez z bawelny.
Jej wymiary :wysokosc 30 cm, szerokosc 37, cm glebokosc 13 cm.
Tyl torby uszylam z tkaniny w innym kolorze, ktory komponuje sie z aplikacja z przodu torby i z bokami.
Wykorzystalam wzor na tkaninie , by wypikowac ja w tzw. "kamienie".
Aplikacje, haft i pikowanie przodu torby wykonalam recznie.
Inspiracja do uszycia tej torby bylo jedno z wielu japonskich czasopism, ktore dostalam w prezencie zupelnie przypadkowo od sprzedawcy maszyn Brother w Wiedniu.Dostalam az 5 roznych egzemplarzy.Wprawdzie numery lekko zakurzone(bo stare), ale zawartosc bardzo bogata.
A tak wyglada torba orginalna z japonskiego magazynu, czyli moja inspiracja.Piekna i jedyna.Wiele zmienilam w mojej torbie , duzo ujelam a jeszcze wiecej dodalam od siebie.I w efekcie powstala zupelnie inna torba.
I na zakonczenie jeszcze raz, dla porownania, moja torba.Prawda, ze inna?Uboga w detale, kolorystycznie nie przypomina orginalu, ale ciesze sie ze ja uszylam.
Wszystkie zdjecia wyszly ciemne , bo taka mamy wlasnie aure, czyli ciemno, ponuro i deszczowo.
Pozdrawiam Was milo .Dziekuje za odwiedziny.)
W calosci wykonalam ja z 100% bawelny, bambusowe uchwyty i podszewka tez z bawelny.
Jej wymiary :wysokosc 30 cm, szerokosc 37, cm glebokosc 13 cm.
Tyl torby uszylam z tkaniny w innym kolorze, ktory komponuje sie z aplikacja z przodu torby i z bokami.
Wykorzystalam wzor na tkaninie , by wypikowac ja w tzw. "kamienie".
Aplikacje, haft i pikowanie przodu torby wykonalam recznie.
Inspiracja do uszycia tej torby bylo jedno z wielu japonskich czasopism, ktore dostalam w prezencie zupelnie przypadkowo od sprzedawcy maszyn Brother w Wiedniu.Dostalam az 5 roznych egzemplarzy.Wprawdzie numery lekko zakurzone(bo stare), ale zawartosc bardzo bogata.
A tak wyglada torba orginalna z japonskiego magazynu, czyli moja inspiracja.Piekna i jedyna.Wiele zmienilam w mojej torbie , duzo ujelam a jeszcze wiecej dodalam od siebie.I w efekcie powstala zupelnie inna torba.
I na zakonczenie jeszcze raz, dla porownania, moja torba.Prawda, ze inna?Uboga w detale, kolorystycznie nie przypomina orginalu, ale ciesze sie ze ja uszylam.
Wszystkie zdjecia wyszly ciemne , bo taka mamy wlasnie aure, czyli ciemno, ponuro i deszczowo.
Pozdrawiam Was milo .Dziekuje za odwiedziny.)
środa, 31 sierpnia 2016
Czy wiecie ze..
dzisiaj jest Miedzynarodowy Dzien Bloga? Taka informacje wyczytalam na FB.,jezeli sie myle, prosze mnie skorygowac.A skoro swieto bloga, to trzeba zrobic sobie uczte, czyli napisac posta.
Ostatnie trzy dni pracowalam nad malym, jesiennym bieznikiem,
Uszylam go w calosci recznie czyli aplikacje i pikowanie, tylko lamowke z jednej strony doszylam maszyna , ale podszylam ja juz recznie.
Do uszycia bieznika uzylam orginalnych tkanin Yoko Saito, Red Rooster , oraz tkanine -tlo kupilam w KOMOLCE.
Wzor znalazlam w magazynie robotkowym "Primitive Quilts" Fall 2014.Ale tam byla poduszka a ja ja przerobilam troche i mam bieznik na moj maly stolik.
Obfocilam go z kazdej strony, wiec zalaczam zdjecia.
Oraz dolaczam zbiorowke, jak powstawal bieznik.
Tutaj zdjecia z pikowania recznego.
Sporo tych zdjec.Mysle ze nie zanudzilam Was.
Zycze milego wieczoru.)
Ostatnie trzy dni pracowalam nad malym, jesiennym bieznikiem,
Uszylam go w calosci recznie czyli aplikacje i pikowanie, tylko lamowke z jednej strony doszylam maszyna , ale podszylam ja juz recznie.
Do uszycia bieznika uzylam orginalnych tkanin Yoko Saito, Red Rooster , oraz tkanine -tlo kupilam w KOMOLCE.
Wzor znalazlam w magazynie robotkowym "Primitive Quilts" Fall 2014.Ale tam byla poduszka a ja ja przerobilam troche i mam bieznik na moj maly stolik.
Obfocilam go z kazdej strony, wiec zalaczam zdjecia.
Oraz dolaczam zbiorowke, jak powstawal bieznik.
Tutaj zdjecia z pikowania recznego.
Sporo tych zdjec.Mysle ze nie zanudzilam Was.
Zycze milego wieczoru.)
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
I ja tez..
biore udzial w konkursie Hello Sunshine Quilting Challenge a ktory oglosila Gosia z bloga
http://quiltsmyway.blogspot.co.at/search?updated-max=2016-07-11T19:10:00%2B02:00&max-results=5
Uszylam poduszke, wprawdzie o tematyce jesiennej, ale postawilam na kolor zolty, czyli kolor lata.
Poduszka ma wymiary 43x43 cm.Wykonana w calosci ze 100% bawelny.Aplikacje sa naszywane maszynowo przy pomocy dwustronnej klejonej fliseliny a pikowanie wykonalam recznie.Z tylu zasuwana jest na zamek a wokol jest doszyty sznur ozdobny w zielonym kolorze.
Zolty, zielony, czerwony i niebieski to kolory, ktore miala zawierac praca..moje sa mocniej nasycone niz te, co podaje plansza konkursowa , ale to chyba sprawa odbioru koloru na komputrze.
http://quiltsmyway.blogspot.co.at/search?updated-max=2016-07-11T19:10:00%2B02:00&max-results=5
Uszylam poduszke, wprawdzie o tematyce jesiennej, ale postawilam na kolor zolty, czyli kolor lata.
Poduszka ma wymiary 43x43 cm.Wykonana w calosci ze 100% bawelny.Aplikacje sa naszywane maszynowo przy pomocy dwustronnej klejonej fliseliny a pikowanie wykonalam recznie.Z tylu zasuwana jest na zamek a wokol jest doszyty sznur ozdobny w zielonym kolorze.
Zolty, zielony, czerwony i niebieski to kolory, ktore miala zawierac praca..moje sa mocniej nasycone niz te, co podaje plansza konkursowa , ale to chyba sprawa odbioru koloru na komputrze.
Nagrody w konkursie sa swietne i moglabym przygarnac je wszystkie.
A to link do konkursu http://quiltsmyway.blogspot.co.at/2016/06/hello-sunshine-quilting-challenge.html
Zycze zarowno wszystkim uczestniczkom jak i sobie wygranej w konkursie.
Gosiu dziekuje za zaproszenie.)
niedziela, 28 sierpnia 2016
Handwork
Dzis jest piekna , sloneczna niedziela.Spacer zaliczony, rosol niedzielny zaliczony, lody tez, wiec czas na nowego posta.
Wprawdzie nic powaznego sie nie dzieje , jednak powoli powstaja kolejne bloki do przyszlych quiltow .Odkurzylam dzis schowane gleboko 4 bloki do quilta "THE BIRD OF PARADISE"i uszylam kolejny czyli piaty.Blokow wszystkich trzeba uszyc 20 sztuk.
Wszystkie bloki sa szyte recznie.Kazda aplikacja bedzie pozniej wymagala drobnych wykonczen w postaci haftow.Czyli ogrom pracy.
Oto dzisiejszy blok nr 5.
Dla przypomnienia pokarze Wam okladke ksiazki,ktora zawiera wszystkie schematy i opisy .To na jej podstawie powstaje moj quilt.
Ponadto powstaly dwa kolejne bloki do quilta" Patchwork of the Crosses" Lucy Boston.
Blok nr 15
Oraz blok nr 16
Przed nami nowy tydzien.Zycze Wam , by byl tak sloneczny, jak ten ,co wlasnie sie konczy.
sobota, 27 sierpnia 2016
Prezenty ...
Dzis nie bedzie o robotkach.Czas na chwalenie sie........
Od mojej corki Pauliny z Polski dostalam sliczna lale.Tildowy aniol.
Kupilam Burde easy/ HW 2016
Na targu staroci upolowalam kilka drobnostek, czyli bardzo stare wydanie "Album de broderies Au Point De Croix"par Th.de Dillmont czesc I.
Piekne male nozyczki do haftu(czyli do obcinania niteczek).
Stare, ale ostre nozyczki do ciecia tkanin w zabki.Solingen Made in Gremany "Monopol"
W ramach wymianki z Lacrima dostalam piekna podusie robiona na szydelku przez nia sama:Lacrima wielkie dzieki https://zamotanalacrima.blogspot.co.at
skarpety takze od Marzeny https://zamotanalacrima.blogspot.co.at
Swietna sprawa ,bo beda idealne dla mojego wnusia Konrada, ktory ma juz dwa tygodnie.)
Tak wiec ciesze sie ogromnie tym wszystkim ,co dostalam i co udalo mi sie wyszperac na starociach.
Dziekuje za odwiedziny i zycze wspanialego weekendu.
Od mojej corki Pauliny z Polski dostalam sliczna lale.Tildowy aniol.
Kupilam Burde easy/ HW 2016
Na targu staroci upolowalam kilka drobnostek, czyli bardzo stare wydanie "Album de broderies Au Point De Croix"par Th.de Dillmont czesc I.
Piekne male nozyczki do haftu(czyli do obcinania niteczek).
Stare, ale ostre nozyczki do ciecia tkanin w zabki.Solingen Made in Gremany "Monopol"
W ramach wymianki z Lacrima dostalam piekna podusie robiona na szydelku przez nia sama:Lacrima wielkie dzieki https://zamotanalacrima.blogspot.co.at
skarpety takze od Marzeny https://zamotanalacrima.blogspot.co.at
Swietna sprawa ,bo beda idealne dla mojego wnusia Konrada, ktory ma juz dwa tygodnie.)
Tak wiec ciesze sie ogromnie tym wszystkim ,co dostalam i co udalo mi sie wyszperac na starociach.
Dziekuje za odwiedziny i zycze wspanialego weekendu.
piątek, 19 sierpnia 2016
Zaczyna byc jesiennie,,,,,
Padaja deszcze, trawa wyschla., liscie powiedly i nawet nie szeleszcza, bo mokre i brudne.Mimo, ze kalendarzowe lato wciaz trwa, to jednak bardzo wyraziscie nadchodzi jesien.
Czyli czas zaczac szyc dekoracje jesienne do wystroju domu.Jak co roku, zaczelam od poduszki.I to naturalnie w dynie.
Uwielbiam naszywac recznie aplikacje, ale tym razem postanowilam je nakleic, uzywajac do tego celu fliseliny dwustronnie klejacej.
Wycinalam poszczegolne elementy wzoru , podklejalam fliselina a nastepnie ukladalam wzor na tkaninie poduszkowej i znow je przyklejalam goracym zelazkiem, wczesniej odrywajac papier zabezpieczajacy.Cala poduszke wypikowalam recznie.
Poduszke ta wystawiam do konkursu , ktory oglosila Gosia na swoim blogu ale o tym bedzie w innym poscie. http://quiltsmyway.blogspot.co.at/2016/06/hello-sunshine-quilting-challenge.html
Zycze Wam udanego weekendu.)
Pozdrawiam milo wszystkich tu zagladajacych.
Czyli czas zaczac szyc dekoracje jesienne do wystroju domu.Jak co roku, zaczelam od poduszki.I to naturalnie w dynie.
Uwielbiam naszywac recznie aplikacje, ale tym razem postanowilam je nakleic, uzywajac do tego celu fliseliny dwustronnie klejacej.
Wycinalam poszczegolne elementy wzoru , podklejalam fliselina a nastepnie ukladalam wzor na tkaninie poduszkowej i znow je przyklejalam goracym zelazkiem, wczesniej odrywajac papier zabezpieczajacy.Cala poduszke wypikowalam recznie.
Poduszke ta wystawiam do konkursu , ktory oglosila Gosia na swoim blogu ale o tym bedzie w innym poscie. http://quiltsmyway.blogspot.co.at/2016/06/hello-sunshine-quilting-challenge.html
A dla przypomnienia, dwa lata temu uszylam tez poduszke w dynie tylko aplikacje naszywalam recznie.
Nastepne tkaniny czekaja w kolejce na bieznik..tym razem jednak uszyje go w patchworkowe wzory ciete czyli z kawaleczkow.
Kupilam tez nowe czasopisma hobbystyczne.
Zycze Wam udanego weekendu.)
Pozdrawiam milo wszystkich tu zagladajacych.
czwartek, 11 sierpnia 2016
Chyba zaczynam nadrabiac zaleglosci w prowadzeniu bloga.Pisze post za postem.No coz.Nazbieralo sie troche prac do pokazania.
Dzis znow dwa kolejne bloki do " Patchwork of the Crosses" Lucy Boston.
Blok nr 11
Blok nr 12
Dawno nie bylo u mnie na blogu porcelany.A to dlatego, ze jej po prostu nie kupowalam , nie szukalam. .Ale w ubieglym tygodniu moja corka Lus obdarowala mnie czyms fantastycznym.
To Gmundner Keramic Manufaktur Made in Austria Handwerk czyli ceramika recznie malowana rodem z Austrii.
Komplet 3- czesciowy, czyli dzban wazon i taca.
Blizej pokaze dzban
oraz wazon
Uwielbiam dostawac upominki-niespodzianki.
Milego dnia zycze Wam.
Dzis znow dwa kolejne bloki do " Patchwork of the Crosses" Lucy Boston.
Blok nr 11
Blok nr 12
To Gmundner Keramic Manufaktur Made in Austria Handwerk czyli ceramika recznie malowana rodem z Austrii.
Komplet 3- czesciowy, czyli dzban wazon i taca.
Blizej pokaze dzban
oraz wazon
Uwielbiam dostawac upominki-niespodzianki.
Milego dnia zycze Wam.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







































