piątek, 25 marca 2011

..moje ksiazki...


  Zostalam zaproszona przez nasza kolezanke savannah do zabawy, a mianowicie mam sie podzielic z wami moimi ksiazkowymi zasobami.To co widac na zdjeciach,  zgromadzilam w ciagu mojego szescioletniego pobytu w Wiedniu.Ponadto w naszym domku na wsi /w Austrii naturalnie/mam  duza biblioteke -4 sciany pelne  regalow z ksiazkami od podlogi az po sufit.Pokaze innym razem.To co widac na zalaczonych zdjeciach to slowniki, ksiazki naukowe, albumy, beletrystyka  i lekkie czytadla.Wciaz ich przybywa.Brakuje juz miejsca na nie, ale co tam....w czerwcu jade na urlop do Polski i z pewnoscia zalicze kilka ksiegarni i obladowana wroce by czytac...czytac...czytac...........

czwartek, 24 marca 2011

..nasz real..



   Kiedys tam  zachwycona postem blogowej kolezanki napisalam komentarz.Rewanzem byly jej odwiedziny na moim blogu.Potem  nastapila krotka wymiana informacji i okazalo sie ze obie mieszkamy w tym samym miescie  a nawet w tej samej dzielnicy  .Zaproponowala mi wowczas spotkanie w realu.Nastapila wymiana maili,numerow telefonow.Ustalilysmy miejsce spotkania.Wlasnie dzis w samo poludnie udalo nam sie spotkac.Sabina, bo tak ma na imie moja blogowa/obecnie juz realna/ kolezanka ,rozpoznala mnie bezblednie.Spedzilysmy  razem godzine popijajac kawe w greckim lokalu i opowiadajac....opowiadajac....Ale  wszystko kiedys sie konczy.Sabina musiala isc do pracy.Mila, sympatyczna i interesujaca-taka jak jej blog na ktory serdecznie zapraszam    ....http://houseofbabajaga.blogspot.com/.....Dodam  ze wymienilysmy powitalne Candy.Dostalam  z bialej kanwy woreczek  - zawieszke, wypelniony lawenda z wyhaftowana korona i  pierwsza litera mojego imienia., oraz  decupazowane od srodka jajeczko na podstawce i  pudeleczko....Dziekuje Sabinko.

środa, 23 marca 2011

..Bzy..



    Bzy..kwiaty wiosny..to juz kolejny  moj obraz o tej tematyce..olej na plotnie 50/60..dokladnie ten pojechal  za granice  i zdobi sypialnie  u znajomych, pierwszy wsi w mojej sypialni a kolejny  , czyli trzeci  stal sie prezentem urodzinowym..Chetnie maluje kwiaty ,.sa wdziecznym tematem, ale  martwa natura tez mnie pociaga  podobnie jak  krajobrazy.W innym poscie  zaprazentuje inne moje prace a poki co  szyje  ....naturalnie dodatki do kuchni, znaczy sie rekawice , fartuszki, lapki do garnkow i podkladki pod talerze.Dominuje motyw lawendy.

poniedziałek, 21 marca 2011

..wiosna..






Wiosna przyszla, wszedzie pelno kwiatow,ludzie pracuja w ogrodach,koty sie leniwia,slonce jakby odwazniejsze, cieplejsze  i oby tak dalej....coraz milej, coraz piekniej.Wyszukalam kiedys w moim  " sklepie ze wszytkim "  dwie piekne matalowe puszki w kwiaty..i musialam je wam dzis pokazac..tak juz mam ., ze jak jestem z czegos dumna to musze sie pochwalic...

sobota, 19 marca 2011

..kury, kury...ko ko ko

  Wiosna sprawila ze wszyscy cos robia:maluja, rysuja, skubia, filcuja, kleja, decupazuja i to jest wlasnie wena tworcza , ktora i mnie dopadla..ale w innym kierunku.....ja szyje.Stary bialy kosz, ktory mial isc na smietnik, pozostal w domu..uszylam mu wklad w bialo niebieska krateczke i wielkie serce...a co...niech wie , ze mam serce.Dla pisanek, a propo malowanych w ubieglym roku, uszylam taki dziwny koszyczek nosidelko, ktory zwiazany na srodku  tasiemeczkami  daje sie przenosic . Wykroj  jest w necie..tylko nie pamietam dokladnie gdzie, ale jak bedzie trzeba to poszukam, na wypadek gdyby ktoras z kolezanek chciala podob/ny uszyc...A kury..no wlasnie,  te kury mnie oczarowaly  i skorzystalam ze wskazowek i wykroju naszej kolezanki savannah na blogu Hause of Baba Jagahttp://houseofbabajaga.blogspot.com/.Dziekuje savannah..udalo mi sie uszyc..jestes super instruktorka.Pozdrawiam was,zycze dalszej weny tworczej  a  ja ide do maszyny, zapewne  znow cos uszyje..

środa, 16 marca 2011

..nowe abazury..


Wrocilam kiedys z zakupow do domu z dwoma starymi lampami i z wpiekami na twarzy ze szczescia.Moj maz pyta:co to jest?-Lampy, odpowiadam.A co z tego bedzie?-pyta maz dalej.Lampy,pada odpowiedz.Po takiej konwersacji nalezalo obmyslec plan...co z tym dalej.Awiec..wyprawa po tkanine na nowe abazury,niezbedne tasmy,fredzle no i do dziela.W ciagu zaledwie kilku wieczorow powstaly nowe abazury ktore wam prezentuje.Sadze ze uratowalam dwie stare rzeczy a przede wszystkim ta piekna porcelanowa noge przy jednej z lamp.
Nie bylo latwo..stary material byl calkowicie zniszczony.musialam sama odtworzyc orginal..mnostwo pracy, prucia, szycia recznego..ale wyszlo..
Jestem  bardzo zadowolona z koncowego efektu.Lampy we  wnetrzu  domu prezentuja sie pieknie  i oswietlaja nam mroczne wieczory.
 

czwartek, 10 marca 2011

,,,dzis upolowane..

Kusilo mnie, ciagnelo, szeptalo:idz, idz ..wiec poszlam ..naturalnie na  flohmark.Zobaczcie sami co  wyhaczylam..stare austriackie koronki w wiekszosci robione recznie.serwetnik w shabby chic stylu. metalowe pudlo pieknie malowane , ktore przydalo sie na koronki,skorzane pudelko z mosieznymi okuciami ktore natychmiast udekorowalam , bociana z dzieckiem w dziobie, drewniane korale ktore zawisly na manekinie w celu wyeksponowania.Jedyne co nie bylo na fhlomarku to  miesiecznik o robotkach recznych i ksiazka o  bardzo modnych malowanch w wiejskie wzory tkaninach rodem z Francji.Tak wiec podszeptywacz kusiciel mial  do wykonania zadanie..i jak tu nie sluchac podszeptow intuicji?????

wtorek, 8 marca 2011

Nowe ze starego...


   Kilka dni temu na flohmarku wypatrzylam drewniane figurki w okropnym stanie, jakis kubek i porcelanowy zajaczek.Postanowilam  je zabrac ze soba.A jakze...tylko trzeba bylo dobra cene wynegocjowac.Udalo sie i za kilka euro nabylam piekne, w moim mniemaniu,rzeczy.Juz w drodze do domu mialam pomysl, jak je odnowic i jaki im  kolor nadac.Wyczyszczone i wysuszone czekaly na malowanie.Naturalnie wszystko na bialo.Uznalam, ze swoja postawa dominuje tutaj ges, wiec wystarczyla  zielona kokarda by osiagnac zamierzony efekt, natomiast kurki okleilam tkaninkami w kratki i groszki uwzgledniajac kontrastowo skrzydelka i ogonki.Dziela dopelnily kokardki w kratke.Dzioby , grzebienie i korale pomalowalam na czerwono akrylowa farba.Kolej na  zajaczka i kubek.Tu bylo latwiej.Zajaczek otrzymal niebieskie plamki na uszkach oczkach i lapkach a  na kubku namalowalam wiosenne krokusiki,I tak powstala wiosenna niebieska kolekcja z dumna "zielona gesia".
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...