.....ja wciaz pozostaje w tematyce "domowa krawcowa".Uszylam 3 bawelniane woreczki na chlebek bialy ciemny i bleczki.dekoracja na woreczkach to fragmenty innej tkaniny .Dookola wyskubalam nitki i wyszly cos jakby fredzelki dookola obrazkow a gora woreczki wiazane sa metoda podwojnej tasiemki.Natomaist torbe-worek uszylam z mojej ulubionej francuskiej tkaniny o znanym wam wzorze Toile de Jouy. Torba ma w srodku biala bawelniana podszewke a kwiat uszylam z resztek czarnej koronkii waskich czarnych aksamitek.Wygodna, lekka, duzo zmiesci i latwa w uzytkowaniu bo mozna ja prac w automacie/po odpieciu kwiata/.
czwartek, 14 kwietnia 2011
niedziela, 10 kwietnia 2011
...przygotowania do Wielkanocy..
Wiosna zagoscila na wszystkich postach blogowych kolezanek.Powoli zbliza sie Niedziela Palmowa.Czas zaczac dom odswiezyc, sprzatac, myc i wogole. Uszylam na kuchenne krzesla szt.3 biale sukienki...pokazuje tylko jedna, bo nie mam jak wyeksponowac trzy razem.Tilda-moj prezent od corci z Polski-juz zajela miejsce na krzesle.Na drzwi wejsciowe i wyjsciowe poszylam serca z kieszonkami na kwiaty wiosenne, co prezentuje wyzej, a ponadto zanosi sie na duze gotowanie i pieczenie wiec przezornie uszylam 5 rekawic ochronnych do gotowania by sobie rak nie sparzyc.Przede mna jeszcze wiele pracy by swieta przygotowac....pozdrawiam was niedzielnie.
niedziela, 3 kwietnia 2011
... na wiosne...
Uszylam dwie torby.Hmmm..po co?..na poprawe humoru, na lepsze samopoczucie, na powitanie wiosny, przeciez w cos trzeba spakowac badz zakupy, badz przydasie lub inne tysiac rzeczy przydatne kobiecie..Torby w cieplych kolorach, iscie wiosennych w kwiatowe wzory i co najwazniejsze 100% bawelniane.Ogladalam kolorowe miesieczmiki w ubieglym tygodniu i napotkalam tam pelno toreb wlasnie z tkanin uszytych i one mnie zainspirowaly., modelki dzwigajace te torby biegaly po wybiegach z lekkoscia piorka wiec pomyslalam..czemu nie..ja tez chce takie torby,,no i mam,.narazie tylko dwie ale mysle ze tematyka toreb moze byc rozna w zaleznosci od okolicznosci w jakich te torby sa nam potrzebna np. na plaze, na spacer, na zakupy, nawet na wyjscie do kina czy na kawe.Z pewnoscia wiec uszyje wiecej .
sobota, 2 kwietnia 2011
..wszystkie kolory wiosny...
Kaczucha umila nam sniadanie...rozowy kaktus zakwitl ponownie...czerwona "peonia" ozywila nastroj...a moja LUS odwiedzila mnie urodzinowo i zostawila podarki w moim ulubionym kolorze fioletowym.Dzisiaj jest sobota..wiosenna sobota.Mam nowa kamere wiec ide gdzies,,moze do parku albo na zakupy by uwiecznic ludzi w nastrojach wiosennych..wszytkie lodziarnie juz otworzyli wiec na lody tez pojde.Moze uda mi sie sfilmowac jakies wystawy z wiosennymi ciuchami i wam zaprezentowac..milego wiosennie slonecznego popoludnia wam zycze .
piątek, 25 marca 2011
..moje ksiazki...
Zostalam zaproszona przez nasza kolezanke savannah do zabawy, a mianowicie mam sie podzielic z wami moimi ksiazkowymi zasobami.To co widac na zdjeciach, zgromadzilam w ciagu mojego szescioletniego pobytu w Wiedniu.Ponadto w naszym domku na wsi /w Austrii naturalnie/mam duza biblioteke -4 sciany pelne regalow z ksiazkami od podlogi az po sufit.Pokaze innym razem.To co widac na zalaczonych zdjeciach to slowniki, ksiazki naukowe, albumy, beletrystyka i lekkie czytadla.Wciaz ich przybywa.Brakuje juz miejsca na nie, ale co tam....w czerwcu jade na urlop do Polski i z pewnoscia zalicze kilka ksiegarni i obladowana wroce by czytac...czytac...czytac...........
czwartek, 24 marca 2011
..nasz real..
Kiedys tam zachwycona postem blogowej kolezanki napisalam komentarz.Rewanzem byly jej odwiedziny na moim blogu.Potem nastapila krotka wymiana informacji i okazalo sie ze obie mieszkamy w tym samym miescie a nawet w tej samej dzielnicy .Zaproponowala mi wowczas spotkanie w realu.Nastapila wymiana maili,numerow telefonow.Ustalilysmy miejsce spotkania.Wlasnie dzis w samo poludnie udalo nam sie spotkac.Sabina, bo tak ma na imie moja blogowa/obecnie juz realna/ kolezanka ,rozpoznala mnie bezblednie.Spedzilysmy razem godzine popijajac kawe w greckim lokalu i opowiadajac....opowiadajac....Ale wszystko kiedys sie konczy.Sabina musiala isc do pracy.Mila, sympatyczna i interesujaca-taka jak jej blog na ktory serdecznie zapraszam ....http://houseofbabajaga.blogspot.com/.....Dodam ze wymienilysmy powitalne Candy.Dostalam z bialej kanwy woreczek - zawieszke, wypelniony lawenda z wyhaftowana korona i pierwsza litera mojego imienia., oraz decupazowane od srodka jajeczko na podstawce i pudeleczko....Dziekuje Sabinko.
środa, 23 marca 2011
..Bzy..
Bzy..kwiaty wiosny..to juz kolejny moj obraz o tej tematyce..olej na plotnie 50/60..dokladnie ten pojechal za granice i zdobi sypialnie u znajomych, pierwszy wsi w mojej sypialni a kolejny , czyli trzeci stal sie prezentem urodzinowym..Chetnie maluje kwiaty ,.sa wdziecznym tematem, ale martwa natura tez mnie pociaga podobnie jak krajobrazy.W innym poscie zaprazentuje inne moje prace a poki co szyje ....naturalnie dodatki do kuchni, znaczy sie rekawice , fartuszki, lapki do garnkow i podkladki pod talerze.Dominuje motyw lawendy.
poniedziałek, 21 marca 2011
..wiosna..
Wiosna przyszla, wszedzie pelno kwiatow,ludzie pracuja w ogrodach,koty sie leniwia,slonce jakby odwazniejsze, cieplejsze i oby tak dalej....coraz milej, coraz piekniej.Wyszukalam kiedys w moim " sklepie ze wszytkim " dwie piekne matalowe puszki w kwiaty..i musialam je wam dzis pokazac..tak juz mam ., ze jak jestem z czegos dumna to musze sie pochwalic...
sobota, 19 marca 2011
..kury, kury...ko ko ko
Wiosna sprawila ze wszyscy cos robia:maluja, rysuja, skubia, filcuja, kleja, decupazuja i to jest wlasnie wena tworcza , ktora i mnie dopadla..ale w innym kierunku.....ja szyje.Stary bialy kosz, ktory mial isc na smietnik, pozostal w domu..uszylam mu wklad w bialo niebieska krateczke i wielkie serce...a co...niech wie , ze mam serce.Dla pisanek, a propo malowanych w ubieglym roku, uszylam taki dziwny koszyczek nosidelko, ktory zwiazany na srodku tasiemeczkami daje sie przenosic . Wykroj jest w necie..tylko nie pamietam dokladnie gdzie, ale jak bedzie trzeba to poszukam, na wypadek gdyby ktoras z kolezanek chciala podob/ny uszyc...A kury..no wlasnie, te kury mnie oczarowaly i skorzystalam ze wskazowek i wykroju naszej kolezanki savannah na blogu Hause of Baba Jagahttp://houseofbabajaga.blogspot.com/.Dziekuje savannah..udalo mi sie uszyc..jestes super instruktorka.Pozdrawiam was,zycze dalszej weny tworczej a ja ide do maszyny, zapewne znow cos uszyje..
piątek, 18 marca 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)

